24 września 2013

Siemię lniane na włosy.







Spróbowanie siemienia lnianego w pielęgnacji moich włosów (i nie tylko) było strzałem w dziesiątkę. Pewnie prawie wszystkie osoby, które aktualnie to czytają słyszały lub nawet wypróbowały takie zastosowania siemienia, lecz może znajdzie się garstka, która tego nie próbowała i post zachęci ich do działania.. ;)


Sposoby wykorzystania :

 Maska do włosów - zalewam dwie łyżeczki nasion dwoma szklankami wody i gotuję 15-20 min aż do powstania 'glutka'. Następnie szybko przelewam go przez sitko po to by pozbyć się nasion. Nakładam 'glutka' na umyte włosy, po nałożeniu odżywki. Czyli mycie, odżywka, siemię lniane. Po nałożeniu nakładam czepek i ręcznik i tak siedzę minimum 45 min i spłukuję. Co otrzymuję w zamian? Bardzo nawilżone włosy, miękkie, sypkie i dobrze układające się. Problemów ze spłukaniem nie ma, za to uciążliwe dla mnie jest nakładanie, ponieważ 'glutek' ześlizguje się z włosów.


 Żel - służy do wydobywania skrętu. Łyżkę siemienia należy zalać szklanką wody i gotować przez 15 minut. Następnie przelałać całość przez sitko i po ostygnięciu odstawić do lodówki. Małą ilość żelu wgniatamy we włosy.  Taki przepis znam ja, niektórzy robią to troszkę inaczej. Ja jeszcze nie próbowałam bo wiem, że za wiele moim włosom to nie da, ale przełamie się za niedługo i pokaże efekty (lub ich brak ;)).


Płukanka - osobiście płukankę zafundowałam sobie przez przypadek ;) Miałam w planie zrobienie maski... pf, byłam pewna że ją zrobiłam. Robiłam ją prawie tak jak zawsze. Dwie łyżeczki nasion gotowałam z dwoma szklankami wody przez .. ok 10 min. I tu jest różnica, jak się okazało, znacząca. Miałam nakładać maskę na włosy ale okazało się, że 'glutek' jest bardzo rzadki. Jak szybko pojawił się na włosach, tak szybko znikł. Wzięłam miseczkę i wylałam zawartość na włosy, nie spłukiwałam. Efekt? Dobrze układające się fale i mięciutkie włosy.


Mgiełka - znalazłam przepis na jakimś blogu (niestety nie pamiętam jakim) pod koniec wakacji. Pomogła nawilżyć włosy po moim okresie opalania bez zabezpieczania włosów. Przepis jest łatwy-należy zrobić 'glutka' (przepis na maskę) i zmieszać go z przegotowaną wodą w proporcjach 1:1. Dodawałam jeszcze glicerynę. Mgiełka lekko nawilżała, pryskałam nią włosy parę razy dziennie.






Znacie jeszcze jakieś inne zastosowanie siemienia na włosy ? ;)


12 komentarzy:

  1. Siemie lniane jest dobre, ale do bardzo zniszczonych włosów może nie wystarczyć :(
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że pielęgnacja żadnych typów włosów na siemieniu skończyć się nie może, lecz jest świetne do nawilżania a moim zdaniem to jeden z ważnych warunków zdrowych, pięknych włosów ;)

      Usuń
  2. Ooo.. na włosach jeszcze nie miałam , do tej pory siemię służyło mi do łagodzenia problemów z przewodem pokarmowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam spróbować również na włosy ;)

      Usuń
  3. Jako żel ostatnio wypróbowałam, ale moje loki są tak pewne swojego skrętu, że za nic w świecie nie ułożą się nawet po zastosowaniu go tak, jak chcę! Dodaj fotki, z Twojej próby, ja dodam swoje niebawem, więc zobaczę, co zrobiłam nie tak..:/ A jako płukanka? Nie wiedziałam o tym! Maskę z siemienia użyję może jak naprawię nieco włosy, bo faktycznie może bardzo zniszczonym włosom oczekiwanych rezultatów i się zniechęcę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem jak zastosowałam tą maskę miałam włosy w 10x gorszym stanie niż mam i pojawił się efekt wow. Dlatego za żadne skarby nie zgodzę się z takimi stwierdzeniami hah ;) Ale też nie zaprzeczę, bo każde włosy mają inne wymagania jednak mały cud jest możliwy. Jeśli włosy są w gorszym stanie to myślę, że wystarczy powtórzyć parę razy 'zabieg' tą maską i powinno być w porządku. We włosomaniactwie nic nie jest pewne, tutaj trzeba przecież próbować bez zniechęcania się bo raz włosom coś pasuję, a raz nie.. niestety ;) I wgl Twoje włosy nie są tak zniszczone, przynajmniej nie wyglądają :D

      Usuń
    2. Dotknij, to się przekonasz! :D Hm... Spróbuję już dziś, może będzie warto!

      ~Pino

      Usuń
  4. Siemie lniane dobre na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie stosowałam siemienia na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe pomysły. Chętnie zastosuję jako płukankę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Tobie przekonałam się jednak, ale wypróbować jako mgiełkę i powiem Ci, że przy gotowaniu zrobił się za duży glut, ale po zmieszaniu z wodą i przelaniu (nawet z ziarenkami, bo nie dało się tego przecedzić!) do buteleczki z dyfuzorem działa jak taki dozownik do żelu lnianego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przecedziłam bez większego problemu z tego co pamiętam, hm.. ;)

      Usuń