10 października 2013

Jantar - recenzja

Planowałam jego zakup od miesięcy ale nie przepadam za zamawianiem czegokolwiek przez internet (co postaram się zmienić) a nie wiedziałam, że mogę dostać go w moim mieście. Dzięki Pinoszkowi się dowiedziałam, dziękuję ;) 







Za 100 ml zapłaciłam mniej niż 10 zł. Czytałam wiele złych opinii na temat utrudnionego nakładania odżywki na skalp przez brak atomizera ale mi zupełnie jego brak nie przeszkadzał i nakładanie nie było dla mnie trudne. Jednak postanowiłam spróbować sposobu ze strzykawką i okazał się o wiele lepszy. 




Czego tak właściwie oczekiwałam od tej wcierki? Szybszego wzrostu i zmniejszenia wypadania. Mój wzrost na paśmie kontrolnym wynosi 2 cm w 3 tygodnie i jestem z tego powodu zadowolona. Co do zmniejszenia wypadania u mnie niestety nie zadziałał.. W zamian za to spowodował wielką burzę babyhairków, które przeszkadzają mi na każdym kroku ale i tak je kocham ;) Minimalnym minusikiem jest to, że w szkle zostaje resztka wcierki i w żaden sposób nie da się jej już wykorzystać bo nie chce się wydostać ;)





Podczas stosowania zrobiłam jeden błąd.. Nie zawsze używałam wcierki na całą głowę, tylko na przód więc z całkowitej długości różnicy wielkiej nie widać, ale następnym razem już tak nie zrobię ;)



Pewnie większość z Was przygodę z tą wcierką ma już za sobą. Jak zadziałała u Was? ;)







16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Jantara :D Mam kolejną buteleczkę, ale niestety się kończy powoli...
    Trzeba będzie zrobić nowy zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dobre wieści! W Paa Tal'u u nas w galerii również jest! Więc bez problemu teraz będzie ją dostać :D A widziałam na półeczce 2 sztuki, więc po jednej dla każdej ;D A teraz serio, to właśnie u mnie na odwrót - przyrost większy niż taki miesięczny bez wspomagania, ale nie zaskakujący, za to wypadanie zniwelowane.. hm..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zaradził na wypadanie to zazdroszczę ..

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No nie wierzę! Pierwszy raz spotykam się ze złą opinią o Jantarze ;)

      Usuń
  4. "Minimalnym minusikiem jest to, że w szkle zostaje resztka wcierki i w żaden sposób nie da się jej już wykorzystać bo nie chce się wydostać ;)"

    Wystarczy, że nożem podwadzisz tą zatyczkę i ją wyciągniesz a wtedy bez przeszkód możesz zużyć resztę produktu. Ja namaczam tą odżywką watę i wtedy rozprowadzam po całej głowie. Muszę przyznać, że to najlepsza odżywka do skóry głowy jaką używałam :)
    Bardzo fajny blog i mam zamiar odwiedzać go częściej oczywiście dodając do obserwatorów :)
    Zapraszam do mnie. MS

    I-am-Journalist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ze mną nie tak bo nie wpadłam na ten sposób ;) Również dodaję.

      Usuń
  5. Również stosuję Jantar ale dość krótko i na temat działania jeszcze się nie wypowiem. 2 cm w 3 tygodnie to super wynik, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś myślałam o tej wcierce, ale zraził mnie skład;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jantar jest świetny! Włosy na prawdę szybko po nim rosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja się zbieram od długiego czasu by tą wcierkę kupić...
    "babyhairki" by mnie bardzo uradowały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie zmniejszył wypadania, ale jakbym miała to wynagrodzone masą BH to też bym nie narzekała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich masa, jest ;) nie mogę ich opanować.

      Usuń
  10. No właśnie jeszcze nie miałam okazji ;p czaję się i czaję i przymierzam... i zawsze jakoś mam inne wydatki ;)

    OdpowiedzUsuń