14 września 2014

Koniec z zakupami!




Kilka dni temu doszłam do pewnych wniosków. Zaczęłam zdecydowanie przesadzać z zakupami. Nauczyłam się robić wielkie zapasy. Mam po dziesięć mydeł, sto kremów do rąk, tysiąc maseł i balsamów do ciała,  milion żeli pod prysznic, a odżywek i masek do włosów tyle, że nie potrafię zliczyć. To wszystko doszło do takiego stopnia, że półki w łazience ledwo co utrzymują ciężar kosmetyków, a te które w łazience się nie mieszczą mam w sześciu szafkach w pokoju i na strychu. Za każdym razem, gdy przeglądam swoje małe kolorowe dzieciaczki po otworzeniu szafek się wysypują :D Tak więc stwierdziłam moje drogie Panie, że zaczyna pachnieć mi tu zakupoholizmem ... i to poważnym :D To, że obiecałam sobie nic nie kupować nic nie dało. I tak wpadły mi lakiery do paznokci i tak dalej, i tak dalej.. Więc wpadłam na pomysł, że zorganizuję sobie tutaj na blogu taką akcję niekupowania dla samej siebie! ;) Może wtedy będę bardziej trzymała się zakazu bo wstyd mi będzie napisać w podsumowaniu, że nie wytrzymałam... 




Wiem, że miesiąc to nie tak dużo... ale nawet z takiego czasu bez wydawania pieniędzy na kosmetyki będę się cieszyła ;)
Od dziś nie zwracam uwagi na różnego rodzaju promocje bo co z tego, że kupie coś taniej jak i tak może się przeterminować bo będzie na samym końcu kolejki do zużycia ;P Ubolewam nad tym, że tyle recenzji dziennie czytam i na wiele kosmetyków zaczynam mieć ochotę ale muszę sobie narazie odpuścić. 



Trzymajcie za mnie kciuki ;)
A u Was jak tam z zakupami? 
Lubicie zaszaleć czy raczej do koszyka wsadzacie to co jest Wam niezbędne? 






95 komentarzy:

  1. Kochana powiem Ci coś z doświadczenia ;D Gdy robiłam sobie miesiące bez zakupów to fakt trzymałam się tego, ale gdy on mijał to ...... kupowałam na potęgę kolejnego miesiąca ;D hehe może lepiej ustal sobie np 20 -50 zł na zakupy w miesiącu. Albo 2 niezbędne kosmetyki i że tego nie możesz przekroczyć ;D Niemniej jednak trzymam za Ciebie kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie brałam pod uwagę.. :D Ale dobra, to będzie w takim razie taki eksperyment i będę testować też swoją silną wolę po trwaniu akcji ;P

      Usuń
    2. Informuj nas koniecznie jak Ci idzie !! :D A jak coś zakupisz to już my Cię tu ustawimy do pionu :D hehe

      Usuń
    3. Teraz to dopiero mam motywację ! :D

      Usuń
  2. Brałam kiedyś udział w akcji 40 dni bez zakupów kosmetycznych i muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze mi poszło:) Trzymam za Ciebie kciuki, ja się niestety nie dołączę bo już od dawna porządnie ograniczyłam zakupy i raczej kupuję tylko to co się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będe Cię wspierać! Ja też mam niestety z tym problem i zapasy już spore, choć teraz sporo zdenkowałam więc trochę się rozluźni. Kiedyś nawet wspomniałam o odwyku na blogu, ale niedługo potem była promocja -49% w rossku i tyle z odwyku! Nie wiem jak to jest, ale mam tyle, a jednak zawsze coś wpadnie do koszyka w drogerii, a jak nie w drogerii to w sklepie i internetowym, na Allegro albo w aptece:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby teraz Rossman wyskoczył mi z taką promocją to jestem pewna, że bym skorzystała ale wybrałabym tak max 3 rzeczy i zero lakierów do paznokci! ;) Eh, ciężko jest być na zakupowym odwyku kiedy wszystkie sklepy kuszą takimi fajnymi promocjami ;)

      Usuń
    2. Ja potem stwierdziłam, że zapowiedź odwyku u mnie odnosi odwrotny skutek:D W tym miesiącu większość rzeczy kupiłam 1 września, potem jeszcze trochę i mam nadzieje, że juz koniec. W październiku zamierzam skorzystać tylko z rabatu do Organique z Twojego Stylu i pewnie jeszcze pare pierdół wpadnie. Ech to się chyba nigdy nie skończy:D
      Trzymam kciuki:)

      Usuń
  4. Zdarza mi się zaszaleć z kosmetykami, ale nie do tego stopnia, żeby nic mi się nie mieściło w domu. Staram się na bieżąco wszystko zużywać. Na promocjach kupuję tylko produkty bardzo sprawdzone, i które wiem, że zużyję :)
    Ale i tak przyłączę się do Twojej akcji, bo muszę zaoszczędzić trochę kasy :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrwałości :) Ja staram się mądrze kupować kosmetyki.Nie zawsze mi się to udaje niestety.Zazwyczaj dam się skusić na pielęgnację twarzy i kolorówkę.Żele,balsamy,masła,peelingi z tym ostrożniej.Kupuję jak zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja postanowiłam do świąt nie kupować nic do włosów, bo mam spore zapasy :) Ale nie wiem czy nie skorzystam z DDD ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na DDD napewno ładnie zaszaleję, eh ;)

      Usuń
  7. choć nigdy nie miałam ciągot do robienia maga dużych zapasów to jakiś czas temu mam wrażenie, że padłam ofiarą wszędzie występujących promocji i okazji. Też podjęłam decyzję, żeby się pohamować i kupować tylko te produkty, które albo już się skończyły albo ich ilość starczy mi na jedno użycie. Bo przecież promocje co jakiś czas się powtarzają więc nie kupując danego kosmetyku bo akurat jest na 20% przecenie nie tracimy życiowej szansy ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, ale nie raz przeceniane są kosmetyki, które naprawdę rzadko są na promocjach i wtedy przeważnie je kupuję ;) Ale ogólnie mam wielki problem właśnie z promocjami itd.. ;)

      Usuń
  8. Znam to niestety :) Ja w sumie we wrześniu praktycznie nic nie kupiłam i zużywam :) Ale tak trochę smutno mi jak te moje półki tak szybko pustoszeją :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za postanowienie :) Ja ostatnio kupuję tylko niezbędne rzeczy, bo krucho z kasą.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja raczej nie mam by takiego problemu bo kupuje to co akurat się kończy. ale w miesiącu chociaż 1 nowy lakier musi być :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem o czym mówisz, ostatnio kupiłam tyle rzeczy, że spokojnie wystarczą mi do końca roku, a już szczególnie te do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnio jakoś mi lepiej idzie zużywanie kosmetyków do włosów i pilnowanie się z niekupowaniem niczego dla nich niż np. z masłami to ciała itd. ;)

      Usuń
  12. Trzymam kciuki!
    Ja ostatnimi czasy kupuję tylko najpotrzebniejsze kosmetyki, czyli te których zamienników nie mam już w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja powinnam sobie zrobić odwyk bo moje szafki toną w kosmetykach :). Teraz mam plan nie kupować przez miesiąc bo mam wszystkie potrzebne produkty. No może skuszę się na jakiś lakier do paznokci :D. Ale tak to wiesz, koniec. Trzymam kciuki za Ciebie i czekam na relację jak Ci poszło :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to ja przede wszystkim muszę sobie zrobić odwyk właśnie od kupowania lakierów do paznokci! ;)

      Usuń
  14. Ja już coraz mniej szaleję, raczej łapię się na tym, że kupuję coś typowo na rozdania blogowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dasz radę, ja też jestem w trakcie kosmetycznego postu ;D!

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama mam bana na zakupy, więc i za Ciebie trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ja za Ciebie również! ;)

      Usuń
  17. Trzymam kciuki ;) Ja poszłam ostatnio do Rossmana tylko po szampon a wyszłam z pełną siatą ;( Mnie czasem do porządku mąż przywołuje na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi czasami chłopak zwraca uwagę, że i tak już wszystkiego mam za dużo to po co mi następne kosmetyki ;P do Rossmana mam zakaz wejścia od dziś :D

      Usuń
  18. Powodzenia ja jak próbuję nie kupować to wtedy są największe promocje :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja raczej nie eksperymentuję i nie dokupuję za bardzo nowości. Za to w promocjach (przeważnie )co 3-4 miesiące biorę czasami po 2 butle sprawdzonych kosmetyków i mam spokój na długo. Podobnie z dziecięcymi kosmetykami.
    Aktualnie mam 3 butle odżywki Argan z Biedry, 2 maski Kallosa, 2 Facelle i dwa Bebeauty do zmywania makijazu. Mam jeszcze jedną ( z dwóch) butli żelu do mycia Babydream, 1 Schaumę "7 ziół". Kończę aktualnie szampon (drugi) Babydream i Gp nagietek. To tyle jeśli chodzi o bieżące zużycie i zapasy.
    A kusiła mnie promocja Alterry za 5,99 aż bolało. Tylko stałaby w kolejce z 3 tygodnie.
    Lakierów nie używam a kolorówka makijażowa leży nieraz u mnie latami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to gdybym miała tylko takie zapasy to bym się nie przejmowała ;)

      Usuń
  20. Ja właśnie też ostatnio przestałam wchodzić do drogerii, żeby mnie nic nie kusiło :P

    OdpowiedzUsuń
  21. To 3mam kciuki, ja ostatnio tez przystopowałam... pół kosmetyków niepotrzebnych rozdałam znajomym ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z lakierami tak szalałam i szalałam - w jednym miesiącu kupiłam 30 buteleczek i przez to założyłam sobie szlaban na lakiery, na blogu był licznik który mi odmierzał czas do końca i udało mi się. Przez 100 dni nie kupiłam ani jednego lakieru. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym nie kupować żadnego lakieru gdzieś tak do następnego roku...bo mam ich tyle, że jak będę cały czas dokupywać to wszystko się zmarnuje ;)

      Usuń
  23. u mnie półka też ugina się pod lakierami i balsamami. Trzymam kciuki za to żeby się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja nawet jakoś nie szaleję ostatnio :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Łoo nie wytrzymałabym chyba. Tzn na co dzień nie robię ich jakoś przesadnie dużo, ale jak wypatrzę jakąś perełkę w drogerii to jak jej się oprzeć, no jak? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno się oprzeć.. ale czasami trzeba! ;)

      Usuń
  26. Kochana wiem co czujesz. Ja mam tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  27. 3mam kciuki aby Ci się udało wytrzymać! :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. hahaah chyba ja też będę musiała zrobić sobie takie postanowienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powodzenia i wytrwałości życzę :) Ja akurat wrzucam do koszyka tylko niezbędne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. życzę powodzenia i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  31. Trzymam kciuki, że Ci się uda ;)
    U mnie często wpada do koszyka wiele nie potrzebnych rzeczy szczególnie wtedy kiedy są promocje ale od dwóch miesięcy staram się z tym walczyć i całkiem nieźle mi to idzie :)

    Nominowałam Cię do zabawy http://cosmetics-rainbow.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja zazwyczaj mam upatrzoną rzecz, idę i kupuję.. bo kedy idę "pochodzić" po sklepach, zawsze za dużo wrzucę do koszyka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja nie potrafię tak wejść np. do rossmana po zmywacz do paznokci i nie pooglądać odżywek do włosów, kremów do twarzy, pomadek do ust itd, które przecież są po drodze do tego zmywacza, więc mi wolno haha ;)

      Usuń
  33. Trzymam kciuki, mnie na pewno nie udało by się wytrzymać przez miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Wytrwałości :) trzymam kciuki :) ja bym tak chyba nie wytrzymała :) owszem staram się ograniczać zakupy do minimum ale są takie sytuacje, że jeśli sobie coś umyślę, no muszę to mieć i już :).pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadanie mam utrudnione np. przez blogi. Bo gdyby nie one to nic by mnie nie kusiło. Po prostu nie wchodziłabym do drogerii, więc nie wiedziałabym co ciekawego na mnie tam czeka ;)

      Usuń
  35. Ja walczę z sobą żeby nie pójść na promocje do Super Pharm, ale chyba nie wytrzymam :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Życzę wytrwałości w planie! ;)
    Obserwuję i zapraszam co wzięcia udziału w rozdaniu na blogu:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Skąd ja to znam. Obiecuje sobie, że nie kupuje, ale idę do Rossmana po pastę do zębów (konieczny produkt) a wychodzę z żelem, kremem, lakierem i jeszcze czymś. Taka już jestem chomik. Jak mam odejść jak to kilka zł kosztuje, a przecież się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  38. życzę powodzenia :D jak się uda będę pod wrażeniem i sama spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  39. dobrze, że ja nie mam aż takiego problemu ;)
    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  40. Bliżej mi, niestety, do zakupoholiczki, dlatego i ja rozważam wprowadzenie miesięcznego bana na zakupy :) Miesiąc to taaak dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wykończeniu zapasów chyba też zrobię sobie taki miesięczny limit ;)

      Usuń
  41. Trzymam za Ciebie kciuki. Też mam problem z swoimi zapasami, lecz powoli zaczynają topnieć. ;)
    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi też przydało by się takie postanowienie, bo u mnie jest podobnie ;)
    Wytrwałości życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. To się nazywa wyzwanie:))) Będę trzymać kciuki:) Mnie się udało wytrzymać miesiąc bez zakupów i wierzę,że też dasz radę:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Chętnie bym się przyłączyła do takiej akcji! :)
    Jeśli byś nie miała nic przeciwko to można by to bardziej rozgłosić - na swoim blogu dodałabym info o Twoim pomyśle na taką akcje,z linkiem do Twojego bloga i z tym Twoim banerem,co Ty na to? Daj mi proszę znać u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hihi :D Ja już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że mam wszystkiego za dużo :d I co prawda gdy jedno się skończyło, zawsze był spory zapas, ale najczęściej było tak, że nigdy nie nacieszyłam się nową rzeczą bo nosiłam tą starą a nowa czekała aż stara się zniszczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciągle sobie mówiłam - przez miesiąc żadnych kosmetyków i suplementów. A potem dupa. Dopiero od jakichś 2 miesięcy udaje mi się to utrzymać :).

    OdpowiedzUsuń
  47. o widzisz będę się Ciebie trzymac to dobrze na tym wydje :) sama od niedawna zminimalizowałam swoje zakupy do tych tylko i wyłacznie nie zbednych zeby zuzyc zapasy chodz pewnie nie mam ich az tyle co ty ale mimo wszystko :) takze równie zycze powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak bym czytała o sobie ; D no to powodzenia ja juz próbowałam ale mi się nie udało ... jak widziałaś kupiłam ostatnio następna odżywkę (tą z avonu) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować zawsze warto! Napewno w jakimś stopniu powstrzyma Nas to przed zakupami ;)

      Usuń
  49. przyłączam się do akcji ;) też muszę iść na odwyk !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wspieramy się nawzajem! ;)

      Usuń
  50. Trzymam za Ciebie kciuki i za siebie też ;) Sama jak kilka miesięcy temu zobaczyłam swoje zapasy, to się przeraziłam i ograniczyłam zakupy. Powoli już wychodzę na prostą, a w łazience robi się coraz więcej miejsca. Dokupuję przeważnie tylko to, co się skończyło lub akurat jest potrzebne (np. wcierka na wypadające włosy), ale masz rację, ciężko jest się opanować, kiedy na około tyle pokus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym miesiącu mam właśnie taki plan. Kupować tylko to co jest mi potrzebne. Na zachciankę też sobie nie raz pozwolę ale taką, której nie mam w zapasach.. żeby nie było że kupuję trzynaste masło do ciała ;)

      Usuń
  51. Przyłączam się, chyba, że coś dostanę, to wtedy się nie liczy ;p Ale niestety mam szafkę zapełnioną konkretnie - choć najbardziej schodzą mi maski, odżywki do włosów - te kosmetyki szybko zużywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dostaje to wiadomo, że się nie liczy! :D Przynajmniej tak sobie to tłumaczmy haha. Mi maski do włosów schodzą topornie ;)

      Usuń
  52. Ja staram się kupować na bieżąco ale i tak czasem mam 2 odżywki, kilka szamponów.. Jak coś zobaczę w promocji to kupuje ,,na zapas" ... i tak powolutku też uzależniam się od kosmetyków. Mimo, że jeszcze mam trochę rozsądku to i tak widzę że jest ze mną coraz gorzej. Trudno jedni wydają pieniądze na papierosy ja wolę za to sobie kosmetyk kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwieeeelbiam kupować na zapas.. są tego efekty ;) Boję się o przeterminowania ;P. I wiadomo, lepiej pieniądze wydać (prawie) na cokolwiek niż na papierosy.

      Usuń
  53. powodzenia , ja bym chyba nie dała rady :P

    OdpowiedzUsuń
  54. też sobie przykręcam kurek,niestety nie zawsze mi sie udaje wytrwać w postanowieniu.
    Kobiety już mają taką naturę-wiecznie im czegoś brakuje.A natury nie oszukasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Powodzenia ; ) Ja też mam mały szlaban : P

    OdpowiedzUsuń
  56. Jeeeny chcę mieć taką silną wole!!! :D:D jak Ci idzie??

    Pozdrawiam i zostaję na dłużej :)

    www.panikosmetyczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy mam aż taką silną wolę właśnie, ale próbuję sobie ją wyćwiczyć :D
      Narazie wszystko idzie dobrze, nie kupiłam nic a nic! ;)

      Usuń
  57. Trzymam kciuki byś dała radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Trzymam kciuki :) Ja większość rzeczy kupuję tylko, kiedy potrzebuję, ale lakiery to mój konik... bo to taka mała buteleczka, bo tylko parę złotych, bo promocja...Próbuję się ograniczać, ale różnie to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń