29 października 2014

Balea - Street Art żel pod prysznic

Jestem zmuszona dodać post, który napisałam już jakiś czas temu.. Nie mam internetu i nie wiem kiedy będę mieć. To jak zachowuje się obsługa Neostrady przechodzi ludzkie pojęcie!! Dane mi jest tylko podglądać Wasze blogi przez wifi u chłopaka ale nie mam cierpliwości do blogspotu na telefonie... jednak na chwilę wkradłam się do niego na komputer i muszę zacząć robić to częściej póki u siebie neta nie mam. Tak więc :


Doskonale wiecie, że uwielbiam kosmetyki Balei. Tym bardziej ta recenzja powinna Was zaskoczyć.. bo ten żel do gustu mi nie przypadł za bardzo.

Balea - Street Art żel pod prysznic 




Już troszkę w półce sobie leżał, więc postanowiłam w końcu go zużyć. Oczekiwałam naprawdę fajnego żelu ale lekko się rozczarowałam. Dlaczego? A dlatego, że ten żel ma dosyć chemiczny i mało intensywny zapach. Prawie w ogóle go nie czuć. Może gdybym wcześniej nie używała innych żeli do mycia ciała z Balei to byłabym z niego zadowolona. 


Żel jest bardzo wydajny mimo tego, że ma rzadką konsystencję. Wystarczy odrobina by umyć całe ciało. Super się pieni i jak się go używa nie trzeba korzystać z płynu do kąpieli bo robi świetną pianę, która długo się utrzymuje. Przyczepiłabym się do jego otwarcia. Gdy ma się mokre ręce trzeba się namachać żeby otworzyć ten żel i nie trudno o złamanie paznokcia. Produkt nie wysusza skóry ale oczywiście trzeba użyć po kąpieli balsamu czy masła. 


Podsumowując, nie wrócę raczej do tego żelu bo Balea oferuje dużo lepsze w swojej ofercie, więc będę sięgać po inne. Jeszcze mam jedną wersję zapachową z serii Street Art i kto wie... może tamta wypadnie lepiej od tej? ;)



Macie? Lubicie? ;)


29 komentarzy:

  1. nie miałam żadnego kosmetyku od Balei a wszyscy je tak zachwalają :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie miałam niczego z Balei ;) ciągle rozważam kupno jakiś żeli, bo o szamponach słyszalam średnie opinie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam tego produktu i chyba się nie skusze, bo dla mnie jednym warunkiem dobrego żelu pod prysznic jest właśnie zapach. ;)
    Pozdrawiam cieplutko. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji go używać :) Szkoda, że nieszczególnie przypadł Ci do gustu. Powiem szczerze, że u mnie żele balea zawsze lądują w dozowniku na mydło, do mycia ciała średnio je lubię, bo jednak trochę wysuszają moją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam, ale jakoś mnie nie zachęca do spróbowania ;) a co do internetu to współczuję :/

    OdpowiedzUsuń
  6. tego nie miałam, ale uwielbiam wszystkie żele Balea!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz go widzę, ale szkoda, że nie jesteś z niego zadowolona.
    Współczuję sytuacji z netem. Moi znajomi mieli też neta z Neostrady i też się wściekali, ale trzeba było coś załatwić.

    OdpowiedzUsuń
  8. A wyglądał bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej serii nie znam, ale ogólnie żele Balei nie rzuciły mnie na kolana. Sa przyjemne, ale bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego żelu. Z Balei miałam do tej pory tylko jeden, w wersji z mlekiem i miodem. Pachniał ślicznie, ale delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam i raczej mieć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiedziałam, że istnieje taki żel z Balei :D Nie miałam, ale zapach już na starcie go dyskwalifikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, ze zawiodł. Ja lubie te żele podstawowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, nie miałam, ale chętnie bym powąchała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie miałam okazji go używać , ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam jeszcze styczności z tymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam, ale wygląda zachęcająco :)
    Zapraszam do mnie w wolnych chwilach http://blueberryloves.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie żel musi przede wszystkim ładnie pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdyby kosmetyki Balea były dostępne w sklepach stacjonarnych na pewno nie jeden bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam z nim styczności ale raczej nie chciałabym z racji tego, że opakowanie jest niebezpieczne dla paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  21. chętnie bym go wypróbowała :* Kochana nie wiem czy mój mail do Ciebie dotarł - jak nie to daj proszę znać :***

    OdpowiedzUsuń
  22. Tego nie miałam, ale mimo wszystko go chce, bo ta butelka jest urocza!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam i mnie nie kusi, wole intensywniej pachnące żele.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie mam i po Twojej recenzji raczej nie kupie... ale opakowanie bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że nie przypadł Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie mialam nic z firmy Balea ale to przez to ze u mnie po prostu tego nie ma! ;)
    Jak bede gdzies i go dopadne to na pewno zakupie ale raczej nie ta opcje mi zalezy na tym aby mocno pachnial no i w miare latwo sie otwieral no ale to zobaczymy ;))

    versjada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń