8 października 2014

Nectar Of Nature - odżywka z masłem orzechowym i mango.

Dawno dawno temu, będąc w Carrefourze natknęłam się na pewną taniutką odżywkę na której widniał napis "do włosów suchych, zniszczonych i matowych" - no to wzięłam bo czemu nie. I co z tego wszystkiego wyszło...


Nectar Of Nature - odżywka z masłem orzechowym i mango






Pierwsze co rzuca się w oczy to fajne opakowanie. Kolorystyka cieszy me oko, wszystko jest w jak najlepszym porządku a w tym fajnym opakowaniu znajduję się 200 ml bardzo gęstej mazi, która kojarzy mi się troszkę z sorbetem nie wiedzieć czemu. ;) Jest koloru żółto-pomarańczowego. Pachnie pięknie, tak słodko i intensywnie jednak na włosach zapach nie pozostaje na długo, a szkoda.




Co do działania to nie wiem jak je określić, przyznam się szczerze. Po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że nie robi nic a nawet pogarsza stan włosów ale jednak bardzo przyczyniła się do czasu utrzymania fal po warkoczu. Utrzymały się w idealnym stanie do następnego mycia czyli przez dwa dni. Potwierdzają to pytania czy pokręciłam włosy (mimo tego, że lokówka przecież nie daje takiego efektu jak warkocz no ale dobra...) i jak zrobiłam takie fajne falki. Mój chłopak i mama też to zauważyli ;) Ale żeby nie było tak pięknie to mimo fajnych fal włosy były czymś oblepione, jakby niedomyte (myślę, że parafina jest winowajcą..) ale też bardzo suche i szorstkie




Raczej po zużyciu tej buteleczki nie wrócę do niej nigdy. Wolę znaleźć coś o parę złotych droższego ale działającego na moje fale ale też na nawilżenie itd ;) Na szczęście długo z tą odżywką męczyć się nie będę bo jest strasznie nie wydajna. Będę używać jej tylko wtedy gdy będę pewna, że do następnego mycia użyję szamponu z silnym detergentem, żeby chociaż trochę poradził sobie z parafiną.


Miałyście tą odżywkę albo cokolwiek z Nectar Od Nature?
Jestem ciekawa ich innych produktów, ale po odżywki do włosów i chyba też szampony już nie sięgnę. 



32 komentarze:

  1. A ja właśnie zastanawiałam się dzisiaj w Carrefourze nad szamponem i odżywką z tej serii, ale ze względu na zapasy zrezygnowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ze względu na tą parafinę bym się nie skusiła na tą odżywkę ;) nie widziałam jej nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jej nie miałam i raczej nie kupię ale zapach na pewno by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za każdym razem gdy jestem w Carrefourze, te opakowania przyciągają moją uwagę ;) i na tym się kończy, ale widzę, że nic nie straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ją w carrefoure ostatnio i pomyślałam, że może kiedyś się skuszę, ale widzę że jednak nie ma sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam i raczej nie będę posiadać ze względu na parafinę widniejącą w składzie, pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdziła. Nie chciałabym mieć oblepionych włosów :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem szczerze, że pierwszy raz spotykam się z tą odżywką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mialam ją, rownież z Karfura (tęskno mi za Polskim językiem, to sobie spolszczę, a co!). Nie miałam po niej tragedii, ale też cudów nie zdziałała :) O ile pamiętam zapach był cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja również nie spotkałam się z tego typ odżywką i wychodzi na to że to bardzo dobrze :) ale broń mnie boże przed tymi oblepionymi włosami dziękuję że ostrzegłaś przed nią !
    labeauteofblondes.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę szkoda, że na Twoje włosy tak zadziałała (oblepiająco) na moich jakoś jest ok. Fakt nie jest to produkt z najwyższej półki i nie robi z włosami nie wiadomo czego :) Ot taka zwykła odżywka, właśnie zużyłam całe opakowanie i zgadzam się z Tobą, że wydajna to ona nie jest. Podoba mi się szampon z trawą cytrynową (przeciwłupieżowy) fajnie oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam jej, no ba - nawet jej nigdzie nie widziałam. Ładny kolor, ale jak czytam to by było na tyle

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz widzę tę nazwę firmy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie po drodze mi do Carrfour, więc jej nie kupiłam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Parafina w odżywce do włosów? Pierwsze widzę....

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Nectar Od Nature nigdy nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  17. zupełnie nie znam Nectar Od Nature...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nigdy, ale chyba wiem co mialas na mysli pisząc o oblepionych wlosach, znam to uczucie, nie kazdy szampon, odzywak do wlosow musi dobrze dzialac w polaczeniu z indywidualna struklturą wlosa. A czasem napchaja w te szampony /odżywki dziwnych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Patrzyłam na nie jakoś raz, ale składy mnie nie przekonały (i dobrze :D).

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś z tej firmy odżywkę do włosów farbowanych, która była całkiem przyjemna :) Tą też chciałam wypróbować, ale chyba zrezygnuję skoro jest taka kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam no i widzę że nie warto ją poznać ;(szkoda,że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  23. Też nieraz się nad nią zastanawiałam, ale za każdym razem odchodziłam od półki bez niej, bo odstraszała mnie ta parafina w składzie - pewnie ona jest odpowiedzialna za to uczucie oblepienia włosów, o którym napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  24. Może po prostu Twoje włosy nie lubią parafiny? Pierwszy raz widzę tę odżywkę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaczęłam używać innej odżywki tej marki i czekam czy mi zaszkodzi czy też nie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj chyba dawno z Carrefourze nie byłam :P No ale może to i lepiej bo bym kupiła i się męczyła z parafiną.. jak można ją wrzucić do składu? :O

    OdpowiedzUsuń