9 listopada 2014

Czekoladowe mydło marsylskie.


Kolejną rzeczą jaką wybrałam sobie do testowania z GrotaBryza.pl jest 


Czekoladowe mydło marsylskie 




Mydło marsylskie, skłądające się z 72% olejów roślinnych, od dawien dawna znane jest ze swoich dobroczynnych właściwosci pielegnujących. Mydło powstało na bazie oleju palmowego, który nawilża, wygładza, dodaje elastyczności skórze zwiotczełej, popękanej oraz dojrzałej. Ponad to olej posiada właściwości regenerujące i łagodzące podrażnienia.
Mydełko wzbogacone jest masłem shea (karite), które dodatkowo odżywia, rewitalizuje i fantastycznie nawilża skórę. Jest cenionym w kosmetyce składnikiem wygładzającym, przeciwzapalnym oraz nawilżającym.  
Oryginalne francuskie mydło marsylskie polecane jest dla każdego rodzaju skóry, a w szczególności dla cery alergicznej, delikatnej (np. skóra dziecka) i wysuszonej, jak również wspomagająco przy leczeniu trądziku.
Mydła z Marsylii posiadają neutralne dla skóry pH i są polecane przez dermatologów w przypadku nietolerancji na mydła przemysłowe.




Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że to mydło wygląda bardzo smakowicie ;) Niestety wiadomo, że każde nawet najpiękniejsze mydło w trakcie używania zmienia się w najzwyklejszą kostkę i w tym przypadku jest tak samo. Skusiłam się na nie ze względu na zapach, oczekiwałam intensywnie pachnącej czekolady i strasznie się rozczarowałam. Mydło pachnie jak zawieszka do szafy, intensywnie i mdląco. Jego zapach jest uciążliwy, ghr. Ale wiadomo, że nie tylko o zapach chodzi, ważne jest też działanie. No i czego można się spodziewać po tym mydle? Nie jestem Wam w stanie dokładnie powiedzieć jaki wpływ ma na skórę twarzy, ponieważ do tego celu użyłam go tylko raz i nie pasuje mi taka forma mycia twarzy, więc zrezygnowałam. Użyłam kilka razy pod rząd do mycia całego ciała zamiast żelu i miałam wrażenie, że lekko przesuszyło mi skórę. No i wiadomo, w kąpieli chce się zrelaksować a zapach troszkę mi to uniemożliwiał. Do golenia nie używam żadnych pianek tylko właśnie mydeł i tutaj fajnie się spisuję. Maszynka sunie po namydlonej skórze, nie występują podrażnienia ani zaczerwienienia.  Do częstego mycia rąk sprawdza się świetnie. Myję ręce wiele razy w ciągu dnia i zawsze po każdym myciu musiałam kremować ręce, każde mydło je wysuszało. Jednak z tym jest inaczej ;) Nie oczekujmy cudów w postaci nawilżenia ale wielkim plusem już jest to, że po prostu nie wysusza Nam dłoni i krem nie jest konieczny po każdym myciu. Dziwne, że wysusza ciało a dłonie już nie.. hm ;) Mydło jest bardzo wydajne i w porównaniu do ceny myślę, że warto je kupić (niekoniecznie czekoladowe).
Czy sięgnę po nie ponownie? Po te konkretne nie, ale inne wersje wypróbuję na pewno (po skończeniu tego biorę się za wersję truskawkową).


Mydło dostępne jest TUTAJ w fajnej cenie. 
Warto porozglądać się za innymi wersjami ;)




Miałyście styczności z mydłami marsylskimi? 
Jaka jest Wasza opinia na ich temat?




30 komentarzy:

  1. Fajnie, że ma właśnie właściwości nawilżające. Duży plus dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zapach rozczarował. A już myślałam, że ładny

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam styczności z tym mydłem, ale podejrzewałam, że tylko ładnie wygląda. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Mydełko fajne, ale wolę jednak emulsje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego mydła marsylskiego. Ogolnie nie lubię mydeł w kostce...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, ale tak fajnie wygląda nie? Taka czekoladka pod prysznicem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie miałam :) mi ta kostka wizualnie się nie podoba, też bym wolała truskawkowe ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam do czynienia z takimi mydełkami, ale muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam mydła marsylskie! Myślę, że nie przeszkadzał by mi jego ciężki zapach - nie mam nic przeciwko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda cudownie :) szkoda tylko że nie pachnie jak prawdziwa czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię czekoladę, ale w mydełku zapach mógłby mnie niesamowicie mdlić i podrażniac..

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam takiego mydełka, myślałam, że zapach będzie super... :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że zapach tak rozczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja bym go chciała wypróbować do twarzy, bo uwielbiam takie mydełka i u mnie genialnie się większość sprawdza : )

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda kusząco i musi pachniec cudnie;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wersję mandarynkową tego mydełka i jakoś szczególnie nie przypadła mi do gustu. Pachnie beznadziejnie i wysusza skórę. Nie mam ochoty eksperymentować z innymi zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię takie mydełka, zwłaszcza czekoladowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo duży plus,ze się dobrze sprawdza,zapachy zazwyczaj mi nie przeszkadzają ale tutaj jednak zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  19. W zupełności się z Tobą gadam, wygląda bardzo apetycznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  20. coraz więcej osób kusi tymi mydłami, coś czuję że niedługo kupię sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. http://fashion-beautynails.blogspot.com/2014/11/5-losowanie-kartek-swiatecznych-kilka.html Zapraszamy , możesz dostać od nas kartkę świąteczną.! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam niestety jeszcze okazji testować ale wygląda obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mydła marsylskiego jeszcze nie miałam.
    Teraz czaję się na mydła Pani Walewska, ale kupię jak wykończę mydła Biały Jele(kypułam zestaw 6 różnych mydeł).
    A mydeł przerabiałam wiele: aleppo, mydlarnia tuli, lawendowa farma itp

    OdpowiedzUsuń
  24. mydło wygląda rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze nie próbowałam. Chyba czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam mydła marsylskie, bardzo lubię używać ich właśnie do mycia rąk, a czasem nawet całego ciała :) Intensywnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. coś dla mnie uwielbiam zapach czekolady <3

    http://miscellaneous-em.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń