15 sierpnia 2015

Co zabrałam ze sobą na odludzie...

Hejka :D

Miałam pewne problemy z internetem, więc mam zaległości na Waszych blogach. Zasięg tutaj trzeba dobrze wymodlić ... ale co zrobić. Cieszę się niezmiernie, że teraz udało mi się tutaj wpaść ;) Mimo tych małych problemów wyjazd na razie jest udany, wyjazdy nad wodę, przejażdżki na rowerach, wylegiwanie się na słońcu <3 
Korzystając z okazji chciałam pokazać Wam co zabrałam ze sobą na to totalne odludzie...






Oczywiście myć się trzeba, więc pierwsze co - dziabnęłam z zapasów żel z Balei Mango Mambo z zeszłorocznej edycji limitowanej ;) Pachnie cudownie. A żeby ten zapaszek sobie przedłużyć na dnie torby schowałam też balsam o takim samym zapachu.


Co do pielęgnacji włosów muszę ograniczyć ją do minimum. Tak jak pisałam w poprzednim wpisie-nie mamy tutaj dostępu do bieżącej wody, a mycie włosów deszczówką i przy tym zabawy w maskowanie nie uśmiechają mi się. Także minimum pielęgnacji : szampon z Alterry, odżywka b/s z Gliss Kura, odżywka z b/s z Ziaji która będzie mi troszkę zastępować tradycyjną odżywkę do spłukiwania no i jedwab z keratyną CHI na końcówki, to u mnie konieczność.


Filtry, filtry i jeszcze raz filtry. Codziennie będę używać kremu z filtrem na twarz z Ziaji Liście Zielonej Oliwki. W trakcie opalania (a wydaje mi się, że opalać się tutaj będę często) przyjemniaczki kupione w DM'ie, Sun Dance 15&20. Kokosowy obłędnie pachnie <3


Pasta do zębów, oczywista oczywistość. Żel do mycia twarzy, to też raczej jest jasne. No i antyperspirant, wybrałam najlepiej chroniącego przed potem i najlepiej pachnącego no bo przecież upały mają jeszcze długo trwać. 


Z pielęgnacji biorę jeszcze krem pod oczy i świetnego nawilżacza do ust z Alterry ;). Jeśli chodzi o kolorówkę to jak widać dosyć skromnie. Na codzień malować się będę tylko tuszem z Eveline i kredką do brwi z Catrice, nic więcej. Jednak gdy będziemy gdzieś szli do ludzi albo na miasto potrzebny mi będzie też podkład z Eveline (jest świetny!), korektor z BeBeauty, eyeliner z Eveline, róż z Astora (próbka). Od czasu do czasu będę używać pudru z Bell oraz nałożę jakiś kolor na usta (Lovely Long Lasting albo Rimmel Kate Moss).



Tutaj muszę podziękować mamie bo gdyby nie ona nie miałabym się czym na wieczór smarować i czym "myć" włosów haha ;) 




I to by było na tyle. Nic więcej tutaj nie potrzebuję a nawet nie miałabym warunków do używania większej ilości rzeczy. Na wyjazd nad morze zabrałam chyba z trzy razy więcej kosmetyków a trwał dwa razy krócej :D 



A Wy co bierzecie ze sobą na dłuższe wyjazdy? ;)
Wyjeżdzałyście kiedyś w takie miejsca gdzie nie ma bieżącej wody? 




20 komentarzy:

  1. Miałam w tamtym roku żel Balea mango mambo, jest cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nabrałam minimum kosmetyków na wyjazd (ciut więcej niż Ty), a używałam tylko żelu pod prysznic, mydła, szamponu, maskary i kremu BB :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego wzięłaś, ja ograniczam się do minimum :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo praktyczny ekwipunek ;) Jeśli chodzi o suchy szampon najbardziej lubię Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brak bieżącej wody :o Taki wyjazd nie dla mnie ;)
    Zabrałaś same najpotrzebniejsze rzeczy,chyba bym niczego więcej nie dorzuciła :)
    Udanego urlopowania ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeszcze nie byłam na takim ,,ekstremalnym" wypadzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry zestaw :) Ciekawi mnie to Mango Mambo, edycje limitowane z Balei jak dotąd bardzo mi się podobały a tego nie miałam (i chyba już nie dorwę, skoro zeszłoroczne).

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel i balsam Balea na pewno przepięknie pachną! :) Bardzo lubię tą odżywkę w spray'u Gliss Kur :)
    Udanego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uważam, że zabrałaś same najpotrzebniejsze rzeczy, no może kolorówkę możnaby jeszcze trochę ograniczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie ten podkład od Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja na swój wyjazd starałam się wziąć same miniaturki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś miałam ten szampon z Alterry i bardzo mi przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. super te produkty :* obserwujemy ? Daj znać u mnie lub zaobserwuj a ja się odwdzięczę :* justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. z tych wszystkich rzeczy miałam tylko krem do opalania z Rossmanna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten żel Mango Mambo musi naprawdę fajnie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miłego odpoczynku! Znam takie wyjazdy na odludzie, ale jakoś bieżąca woda zawsze była ;) jeżdżę na działkę nad jezioro, i tam też o zasięg trzeba się modlić :P

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zabrałam troszkę mniej, żele pod prysznic czy szampony sobie odpuściłam, kupiłam na miejscu - w DMie:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja to mało kosmetyków biorę na wyjazdy, bo przeważnie kupuję tam na miejscu żeby nie tachać ze sobą :) Ale to zależy jeszcze gdzie jadę :) Miałam tą odżywkę Gliss Kura w sprayu i była całkiem nie zła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tych kosmetyków, ale ja też tak robię na wyjazdach. :D Zawsze zapominam jednak... szczoteczki do zębów. :D

    OdpowiedzUsuń