4 września 2015

W7 - Winogronowy balsam do ust

Witam Was ;)
Szkoła, szkoła, szkoła. Na razie jest w porządku, zobaczymy jak będzie dalej. A u Was co słychać?


Mam dla Was recenzję zapewne mało znanego balsamu do ust :


W7 - Winogronowy balsam do ust 








Jakiś czas temu kupiłam go w promocji w jednej drogerii za kilka złoty, nie pamiętam już za ile. Czekał na swoją kolej aż w końcu zaczęłam go używać. Na początku nakładałam go na usta w ciągu dnia. Jakie były efekty? Nijakie. Balsam krótko utrzymuje się na ustach, a jak już z nich zniknie to nic za sobą nie zostawia. Żadnego nawilżenia, wygładzenia, jedno wielkie nic. Jednak kosmetyków nie lubię marnować i jak już coś kupię to muszę zużyć, więc spróbowałam nakładać jego dużą ilość na noc. I tutaj jest już troszkę lepiej. Usta są leciutko nawilżone, jednak taki poziom nawilżenia wystarcza gdy np. chcemy nałożyć jakąś niewysuszającą Naszych ust pomadkę. 



Balsam ten rewelacyjny nie jest. Krzywdy nie robi  jednak pożytku wielkiego też z niego nie ma. Jest cała masa lepszych pielęgnacyjnych produktów do ust oczywiście i polecam odpuszczenie sobie testowanie go...no chyba że bardzo chcecie ;P. Tak na marginesie jego opakowanie jest nie do przeżycia. Już mniejsza z tym, że jest niehigieniczne... nie sposób wyciągnąć z niego cokolwiek chyba że wygrzebiemy coś paznokciem. Brzmi okropnie, wiem ;) Oby szybko do dna..




Miałyście z nim kiedykolwiek styczność? ;)




30 komentarzy:

  1. Nie spotkałam jeszcze nigdy tego balsamu :)
    Po Twojej recenzji raczej się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze się przyznam, że nigdy go nigdzie nie spotkałam :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam styczność z kosmetykami W7 i rewelacyjne nie są. No może poza świetnymi farbkami do ust

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę ten balsam, wygląda fajnie, ale szkoda że to trochę cienias .

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię takich balsamów, wolę w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz się z nim spotykam i szkoda, że jest taki przeciętny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bogusława Jezierska4 września 2015 18:37

    Nigdy nie przepadalam za balsamami w postaci stoiczkow. Po prostu sa one dla mnie okropne, niehigieniczne, a fuj! Po opiniach znajomych zainteresowalam sie balsamem do ust Balmi, ktory jest w postaci podrecznego stozka. No i nie musze nakladac niewiadomo jak duzo balsamu, aby moje usta byly przez dluzszy okres nawilzone. Na razie wiec innego nie szukam, bo nie potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balmi JESZCZE nie miałam ale EOS'a od siebie mogę polecić ;)

      Usuń
  8. Mam jeden balsam w podobnym pudełeczku i to prawda - używanie jego do higienicznych nie należy. :( z tego balsamu to chyba tylko zapach będzie na plus, bo widzę same minusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany! Zapomniałam o zapachu ... ale ze mnie gapa. Jest mdły i nie przypomina winogron, ogólnie nic specjalnego ;)

      Usuń
  9. Nigdy go nie widziałam, wolę te w sztyftach bo się wygodniej używa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakos nie przepadam za tego typu balsamami. Wolę sztyfty lub tubki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy się jeszcze z nim nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że nie robi nic konkretnego,ponieważ ten winogron kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie ma podobne do balsamu z TBS ale oni chyba lubią się wzorować na innych markach?
    Szkoda na niego czasu, a za mdły zapach od razu bym wyrzuciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nigdy nie miałam z nim styczności. :)

    Zapraszam do mnie,będę wdzięczna za poklikanie we wszystkie linki. :)

    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/powrot-do-formy.html

    OdpowiedzUsuń
  15. I właśnie dlatego nie nawidze nic do ust w sloiczkach bo mam długie pazury i wszystko znajduje się pod nimi a nie na ustach :-D


    Latem neony i jeszcze pastele szły najczęściej w ruch :-D

    OdpowiedzUsuń
  16. zawsze mi wszystko pod paznokciami zostaje jak mam takie słoiczki itd. ale i tak lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Już samym opakowaniem kusi. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. W sumie liczyłabym tu na zapach winogron, szkoda że jego też nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, ale skoro szału nie ma to nie żałuje jakoś mocno

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo wszystko wypróbowałabym go :))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawi mnie winogrona, jednak jak nic nie robi i do tego nie sztyft ... to ja dziękuję,

    OdpowiedzUsuń
  22. nie widziałam go nigdy wcześniej ale na pewno się nie skuszę - nie lubię balsamów do ust w takiej formie, to wygrzebywanie ich ze środa mnie dobija...

    OdpowiedzUsuń
  23. ja przekonałam się do balsamów w słoiczku, ale widzę, że nie ma się tutaj na co porywać :D

    OdpowiedzUsuń