20 października 2015

CD Deo Atomizer - cytryna & owoc granatu



Dziś ostatni już post dotyczący kosmetyków CD ;). Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przetestowania ich. Po żele pewnie sięgnę nie raz, z dezodorantem w kulce Owoc Granatu chyba przed długi czas się nie rozstanę bo tak go polubiłam. Teraz pora na ostatnią recenzję, tym razem


CD Deo Atomizer - cytryna & owoc granatu 





Nie do końca wiedziałam jak mam je używać. Niektóre dziewczyny, które miały okazję już je przetestować wykorzystywały je jako antyperspirant, inne zaś jako mgiełkę do ciała. Do czego w takim razie warto używać te dwie buteleczki?


Testy rozpoczęłam od cytrynowej wersji. Szklana, dosyć ciężka buteleczka skradła moje serce wyglądem, jak zresztą w przypadku wszystkich kosmetyków CD ;). Co do zapachu jestem pozytywnie zaskoczona. Pisałam Wam już, że w przypadku żelu o tym samym zapachu męczył mnie on bo kojarzył mi się z Fervexem albo innego tego typu lekami i najzwyczajniej w świecie tej wersji już przez to nie kupię. Tutaj zapach nie jest taki jak w żelu, jest bardziej świeży, orzeźwiający i w żadnym wypadku nie przypomina tego zapachu leków. Byłabym skłonna kupić drugą buteleczkę ;) Jednak czy warto? Tak i nie, już tłumaczę dlaczego. Testy zaczęłam od używania go jako antyperspirantu. Pachy szczypały mnie po aplikacji (pewnie przez alkohol), ani trochę nie hamował potliwości oraz jakąś godzinkę po popsikaniu się - nie było śladu zapachu. Nie polecam używanie go w taki sposób. Drugim sposobem było traktowanie go jako mgiełkę do ciała. Mgiełek miałam w swoich kolekcjach niezbyt dużo,  głównie te z Avonu z których zawsze byłam zadowolona. Ta z CD na początku pachnie bardzo alkoholowo, jednak po chwili ten zapach się ulatnia i pozostaje z Nami ładny, świeży, cytrusowy zapach. Utrzymuje się on dosyć krótko, bo ok. 30 min jednak mgiełki to do siebie mają, że się szybko ulatniają :D Taki sposób polecam wypróbować. Mgiełki lubię również używać jako odświeżacze powietrza np. w toalecie. Ta sprawdziła się do tego idealnie, rano malując się zawsze towarzyszy mi jej zapach rozpylony po całej toalecie (na zmianę z owocem granatu). 





Drugim wariantem jest owoc granatu. Przy używaniu wiedziałam, że nie mam się czego spodziewać jeśli użyję go jako antyperspirant. Moje próby tylko to potwierdziły, nie sprawdza się. Używany jako mgiełka do ciała również działa tak samo jak przy cytrynowym wariancie. Na początku wyczuwamy alkohol, który po jakimś czasie się ulatnia i zostaje z Nami delikatny, ładny zapach. Jednak najbardziej lubię używać go jako odświeżacz powietrza. Dwa psiknięcia i humor od razu jakiś taki lepszy podczas malowania się ;) Wypadałoby również dodać, że mam małą łazienkę przez co nie muszę wypsikiwać połowy opakowania żeby zapach był wyczuwalny. 


Podsumowując: używane jako antyperspiranty nie sprawdzają się, jednak polecam używać jako mgiełki do ciała, ewentualnie odświeżacze powietrza ;). Nie wiem czy po zużyciu ich jeszcze po nie sięgnę, lubię szeroki wybór zapachów z Avonu, więc to raczej po nie będę sięgać.



O kosmetykach CD możecie przeczytać na stronie: KLIK



Używałyście ich?
Jakie miały u Was przeznaczenie? ;)

17 komentarzy:

  1. Mam tą drugą wersję ale nie uzywałam jeszcze.szkoda,że się nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako mgiełki do ciała chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako mgiełkę jak najbardziej bym używała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubie zapachow cytryny w kosmetykach kojarzy mi sie z rzeczami do ubikacji xD To pewnie przez to, ze do lazienki nie toleruje zapachu bryzy wiec zawsze kupuje srodki czystosci o zapachu cytryny dlatego jaka kolwiek mgielka ktora pachnie cytrynowo to nie dla mnie.. ale ten owoc granatu! :D
    Tylko zdecydowanie jako mgielka! :D

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle ktoś ostatnio o tych produktach pisze, ale nie wiem czy wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha jak ty tu chciałaś mieć antyperspirant?! Przecież w składzie nie ma nic co zatkałoby gruczoły potowe. Ale na mgiełkę jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na składach, także proszę mi wybaczyć ;P Czytałam kilka opinii u dziewczyn jaki to fajny antyperspirant nie jest więc też w ten sposób go wypróbowałam ;)

      Usuń
  7. Ja lubię ,mgiełkami spryskiwać pościel wieczorem zanim się położę :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Mgiełki super sprawa. Zawsze spryskuję poduszkę i koszyczki w łazience aby ładnie pachniały. pozdrawiam Arleta

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja używałabym jako mgiełki do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie lubię zapachu cytryny w kosmetykach - jest to dla mnie zapach sztuczny i męczący (trochę "ubikacjowy") :) Ciężko mi się przekonać do kosmetyków o tym zapachu. Mgiełek do ciała nie używam także produkt nie dla mnie :) Jednak pamiętam o recenzji antyprespirantu i go chętnie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na pierwszym miejscu w składzie jest alkohol, a to już nie jest za fajnie... mam o zapachu granatu ale jakoś nie za bardzo mi się spodobał ten kosmetyk. Wolę ich żele pod prysznic jak już :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No szkoda że nie sprawdził się w swojej roli ale przynajmniej zużyłaś go w inny sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię mgiełki :) Ale tej marki jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń