3 października 2015

CD - Dezodorant roll on Owoc Granatu

Hej, ale mamy dziś piękną pogodę! Mam nadzieję, że u Was jest równie słonecznie.
Jednak co mi z takiej pogody jak siedzę w domu w stosie chusteczek i wypluwając sobie płuca... a tak bym pojeździła na rowerze, no trudno.
Nie przedłużając dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny produkt, który otrzymałam w ramach współpracy z CD. Najbardziej byłam ciekawa właśnie jego i pokładałam w nim największe nadzieje. Miał trudne zadanie, jestem osobą aktywną i potrzebuję dobrej ochrony. O czym mowa? Oczywiście o 


CD - Dezodorant roll on Owoc granatu 





Ostatnio używam głównie 'ochraniaczy' w sprayu i ten roll on był miłą odmianą. Nie lubię długo czekać aż płyn wchłonie się w moją skórę, a nie w ubranie. 
Jak już wspominałam, jestem osobą aktywną. Regularnie ćwiczę na siłowni i w domu, więc wysoka ochrona jest mi potrzebna. Większą uwagę jednak zwracam na zapach. Przy wysiłku człowiek się poci, często towarzyszy temu przykry zapach, który staram się niwelować. 




Jego przeźroczyste  i delikatne opakowanie całkowicie mnie kupiło, tak jak opakowania żeli. Kulka działa bez zarzutów i aplikuje na skórę pach odpowiednią ilość płynu. Tego dezodorantu nie radzę używać od razu po depilacji. Alkohol na pierwszym miejscu w składzie daje o sobie znać, czujemy pieczenie i dyskomfort. Chwilę po aplikacji strasznie wyrazisty jest zapach alkoholu, jednak szybko się ulatnia.  Dosyć szybko po użyciu możemy założyć na siebie bluzkę bez obawy o jakiekolwiek plamy. 




Jak radzi sobie ten dezodorant? W kwestii ochrony - dosyć dobrze, w kwestii zapachu - rewelacyjnie. Nie wierzę w cudowne moce antyperspirantu itd, które mają Nas uchronić od pocenia się nawet w ekstremalnych warunkach i przez 48h... kompletna bzdura. Gdy siedzę i się nie ruszam oraz gdy moja aktywność jest niewielka to owszem, ten dezodorant chroni świetnie jednak podczas treningu najzwyczajniej w świecie się pocę i moim zdaniem jest to normalne i nie do ominięcia. Jeśli chodzi o zapach to całkowicie chroni od nieprzyjemnej woni, nawet podczas silnego wysiłku. Cały dzień (i tutaj jestem w stanie uwierzyć w te 24h na opakowaniu) nie muszę się martwić o przykre zapachy. 




Podsumowując - dezodorant ten spełnił moje oczekiwania. Chroni przed przykrym zapachem i to jest dla mnie wyznacznik tego, czy jest dobry czy nie. Niewątpliwie dużym plusem jest brak soli aluminium w składzie. Po zużyciu na pewno skuszę się na kolejne opakowanie.








Znacie ten dezodorant? 
Co jest dla Was ważne w tego rodzaju kosmetykach? ;)


Fakt, że otrzymałam ten produkt w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę.

22 komentarze:

  1. a kiedyś się zastanawiałam nad zakupem jego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem z niego też zadowolona, choć pod względem ochrony lepszy jest Vichy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego z Vichy ;) Nie używam ich kosmetyków.

      Usuń
  3. Ja też mam bardzo aktywny tryb życia i potrzebuję dobrego antyperspirantu. Nigdzie nie widziałam kosmetyków tej firmy, ale jak tylko gdzieś je znajdę to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam i u mnie świetnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam nic z tej marki ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. O to koniecznie muszę spróbować. Testowałam chyba wszystkie eko antyperspiranty i do tej pory żaden się nie sprawdził... temu dam szansę jak tyko zużyję to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze...ja jakoś nadal nie mogę się przekonać do tej marki, sama nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pora wypróbować chociaż jeden kosmetyk i wyrobić sobie zdanie? ;)

      Usuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tą kuleczką.A opakowanie jest poprostu boskie.Nie wiem dlaczego ale ich prostota tak bardzo mi się podoba,że kupię chociażby dla opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zakochałam się w ich opakowaniach ;)

      Usuń
  9. Nigdy go nie miałam, ale może się skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam go, ale obawiam się, że mógłby być za słaby dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię zapach granatu także czuję, że i mi by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna relacja z testu. Dziękuję za zabawę na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś bardzo lubiłam antyperspiranty w formie kulek, teraz wolę te w sprayu:)

    OdpowiedzUsuń