15 października 2015

Isana Med - mleczko do ciała z 10% zawartością mocznika


Witam Was ;)
Ostatnio staram się dokańczać rozpoczęte dawno kosmetyki. Jednym z nich jest dzisiejszy bohater. O czym mowa?

Isana Med - mleczko do ciała z 10% zawartością mocznika






Mleczko kupiłam dosyć dawno i również dawno go otworzyłam. Całkowicie o nim zapomniałam i takim oto sposobem był zasypywany coraz to nowszymi kosmetykami. Wierzcie mi, że w gromadzie moich zapasów nie trudno o zgubienie jakiejś konkretnej sztuki, kiedyś Wam te moje zapasy pokażę ;P. 
Opakowanie ma nieprzeźroczyste, nie ma jakiegoś wyszukanego wyglądu i tutaj ta jego prostota mi nie pasuję. Jego zapach również pozostawia wiele do życzenia, nie potrafię opisywać zapachów ale mogę Wam powiedzieć, że jest duszący. Śmierdziuszek trochę z niego ;). Konsystencja lejąca jednak bardzo treściwa. Pierwszy raz spotykam się z takim kosmetykiem, który rozlewa mi się przez palce ale przy kontakcie ze skórą staje się trudny do rozsmarowania. Potrzeba dużo mleczka by jednorazowo posmarować nim całe ciało.



Mleczka możemy używać jedynie na noc, przynajmniej ja tak robię. Zostawia po sobie strasznie tłustą warstwę. Smarując się po każdej wieczornej kąpieli, uczucie tłustości towarzyszy mi do następnego popołudnia. W nocy mam wrażenie, że jestem cała mokra. Bądź co bądź - świetnie nawilża skórę i to na długi czas jednak wydaje mi się, że moje ciało nie potrzebuję takiego mocnego nawilżenia po każdej kąpieli, więc zaczęłam używam go na zmianę z innym balsamem z Balei i skóra jest zadowolona. 


Podsumowując : dla posiadaczek bardzo suchej skóry gorąco polecam! Koniecznie musicie go wypróbować. Dla tych mniej suchych ;) również polecam lecz radzę używać go co jakiś czas bądź miejscowo na problematyczne, suche miejsca .





Używałyście tego mleczka? 
Co myślicie o jego składzie? 



27 komentarzy:

  1. Będzie idealny na jesień i zimę kiedy moja skóra jest mocno wysuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam buteleczkę tego mleczka i przyznam szczerzę, że rzadko po nie sięgam. Jego działanie jest bardzo dobre, ale konsystencja i zapach nie zachęcają do regularnych aplikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam o tak dobrze natłuszczajacym produkcie. Idealny na cały rok...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałąm, ale myśle, że się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie potrzebuje takiego mocnego nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym go wypróbować :) Ja mam bardzo suchą, atopową skórę i myślę, że u mnie by się sprawdził całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam je już dość dawno, niby super nawilża skórę, ale jednak brakowało mi trochę walorów zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy go nie miałam, jednak nie mam i nigdy nie miałam suchej skory i mleczek uzywam bardzo rzadko

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie dane mi było go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm. Nie wiem czy go kiedykolwiek użyję. Nie lubię zbytnio tej tłustej warstwy. Może tylko na niektóre partie skóry :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten balsam, ale spektakularnych efektów po nim nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że na mojej skórze spisałoby się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. planuje go kupic ale ciagle zapominam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam nic poza żelami z Isany. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Swego czasu bardzo sobie chwaliłam to mleczko :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Za Isaną jakoś nie przepadam ale mocznik jako składnik jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakiś czas temu zraziłam się do Isany i nie kupuję wcale :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię serię Med z Isany ale tego mleczka jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam właśnie to mleczko tylko błękitną wersję i jest bardzo fajne, ma lekką formułę tylko zapach troche apteczny :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale czytałam wiele dobrego o nim.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak ba dobrą sprawę poza kulką i zmywaczem to z isany nie miałam nic innego.

    OdpowiedzUsuń