18 października 2015

Zakupy z niemieckiego DM'u



Cześć! 
Publicznie stwierdzam, że mam wieeeeelkiego kręćka na punkcie kosmetyków... ani trochę nie przesadzam. Kosmetyki wysypują mi się z szafek (i wierzcie mi, że nie napisałam tego w przenośni), szczególnie te z Balei <3 Ale tak lubię sobie je kolekcjonować i zużywać jeden po drugim... to już choroba :D Myślę jednak, że niegroźna. Nikomu krzywdy tym nie zrobię, no chyba że mama będzie chciała wyciągnąć coś z górnej szafki i na głowę spadnie jej litrowa maska do włosów :D Pozostaje mieć nadzieję, że tak się nie stanie ;P

W ten weekend dotarła do mnie nowa dostawa kosmetyków z Balei <3 Nie prosiłam o nią, więc była strasznie miłą niespodzianką ;) Szczególnie, że dostałam kosmetyki z limitki. Jak dobrze mieć kogoś kto tak chętnie przywozi Ci kosmetyki z Niemiec, Czech i Słowacji, oleje i makarony z Włoch itd i kto tak się cieszy z mojej radości gdy wymacuję sobie wszystko po dostaniu nowych cudów ;p


Ciekawe jakie kosmetyki powiększyły moje kosmetyczne zbiory? 






Wyżej możecie zobaczyć wszystko co wpadło w moje łapki. A obiecywałam sobie, że nie powiększy się już moja kolekcja żeli, balsamów i kremów do rąk... ale skoro los tak chciał :D



Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy w siatce z DM'u było cudne maleństwo. O czym mowa? Oczywiście o Pielęgnacyjnym kremie Balea o zapachu kuszących pomarańczy i grejpfruta. Zamierzam używać go na skórki wokół paznokci, zobaczymy jak się spiszę. Drugą rzeczą są sztuczne rzęsy z cyrkoniami, które kompletnie mi się nie przydadzą, więc będą częścią rozdania (planuję zrobić w listopadzie) i może je wykorzystacie. Szkoda, żeby u mnie bezczynnie leżały w półce albo zostały wyrzucone. 



Kolejnymi rzeczami są kremy do rak. Dużą ich ilość już posiadam ale kolejne przyjmuję z zadowoleniem ;) Trzy sztuki Oliwkowego kremu do rąk Balei, jedna sztuka kremu Balei o zapachu fiołków, ostatni jest krem Balea o zapachu pitaji i mleczka kokosowego



Gdyby mi czasem brakowało żeli ( bo do tej pory miałam ich przecież tylko 30) mój dostawca zadbał o to, żebym miała się czym myć :D. Dwa żele Balea o zapachu róż i owoców męczennicy, dwa żele Balea o zapachu hibiskusa i nektarynek.



Tutaj jeszcze trochę żeli ;). Dwa żele Balea limonka i aloes i do tego dwa żele Balea fiołkowo-malinowe.


Te balsamy z limitowanych edycji uwielbiam <3. Może nie są jakoś specjalnie nawilżające, nie pozbędą się cellulitu, nie ujędrnią ciała ale zapachy mają obłędne, do tego długo pozostają na skórze. Dostałam balsam Balea fiołek i malina oraz róża i owoce męczennicy



To już wszystko. Nie dam sobie ręki uciąć, że wszystko dobrze przetłumaczyłam, więc za wszelkiego rodzaju błędy przepraszam i proszę o poprawę ;). 



Macie już nowe limitowanki z Balei? 
Jest ktoś, kto dostarcza Wam kosmetyki zza granicy? ;)

56 komentarzy:

  1. o rany znowu u Ciebie balea? zazdraszczam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się, że kilka razy w miesiącu dostaje nowości ;p ale teraz stop do czasu kolejnych limitowanych edycji ;)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa nowych zapachów:) obecnie nie ma mi kto dostarczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limitki pewnie jak zwykle będą długo w DM'ach więc pewnie uda się zdobyć ;)

      Usuń
  3. Ja też mam lekkiego fioła na punkcie Balei,zwłaszcza żele pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kusisz! Zazdroszczę zakupów, ja niestety nie mam na razie dostępu do DM :(
    Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić na Internecie ;) tylko wiadomo, koszty większe...

      Usuń
  5. ale cuda :) niw widziałam jeszcze tych limitek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno zobaczyłam na którymś z blogów i zapragnęłam mieć; ) nie sądziłam jednak że zdobede tak szybko.

      Usuń
  6. Raz tylko wpadłam do DM i zrobiłam gigantyczne zakupy :) Mój mąż teraz dba by mnie przypadkiem znów nie narazić na tę niedogodność :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam okazję robić zakupy dwa razy ale tylko w Czechach ;)

      Usuń
  7. Trochę ci zajmie testowanie tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te cudowności poczekają na swoją kolej bo mam jeszcze zaległe żele z tamtego roku ;)

      Usuń
  8. wow ale tego <3 ja byłam tylko w DM na Słowacji, ale ceny wyższe niż w Niemieckich DM'ach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeżdżę do Czech ;) ale z Niemieckiego wychodzi dużo taniej, nawet o połowę

      Usuń
  9. Super nowości, zazdroszczę żeli z nowej limitowanej edycji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj. Bardzo chciałabym wypróbować te kosmetyki ale nie bardzo wiem gdzie w Niemczech można je zdobyć. Jezelibyś mogła do mnie napisać byłabym wdzięczna. arletunialalunia@gmail. com zapraszam do mnie arletu.blogspot.com Pozdrawiam Arletunialalunia

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zapachy nowych limitek? :) Który najbardziej Ci się spodobał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nawet ich jeszcze nie wąchałam ;)

      Usuń
  12. 30 żeli.wwwwooow :D Ale dostawa super:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie mam takiego dostawcy...

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę, bo ja nie mam dostępu do Balea. Żelomaniaczką nie jestem, ale nie obraziłabym się za zapas kosmetyków do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No no kochana...co niektórzy mogą Ci tylko pozazdrości dostępu do DM..ja nie mam takiego szczęścia :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja zazdroszczę tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam żele po prysznic Balea :)) I nie miałam żadnego z Twojej nowej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jojć tylko pozazdrościć. Ja mam nadzieję, że uda mi się w tym miesiącu wybrać do czeskiego DM-u.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam produkty Balea. Ładnie zaszalałaś! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja ;) Ja nic nie wybierałam, wszystko do mnie samo przyszło :D

      Usuń
  20. Jak ja chcę wypróbować produkty z tej firmy, niestety nie mam możliwości nigdzie kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można skorzystać ze sklepów online (choć nie do końca polecam) albo brać udział w moich rozdaniach bo zawsze coś z Balei się w nich znajduję ;P Kolejne planuję w listopadzie.

      Usuń
  21. oj wybrałabym się do DM po nowosci!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale dużo cudowności. Ja wlasnie jestem we Frankfurcie a nie mam jak przytargać ze sobą cokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to chyba jeszcze gorsze niż brak dostępu do tych kosmetyków...

      Usuń
  23. Masz hojnego dostawcę ;-) Ja kupiłam na spróbowanie szampon i żel pod prysznic z Balei - fajne, ale nie oszalałam na ich punkcie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest bardzo hojny ;) Na temat szamponów z Balei mam różne zdania... ich zapachy są śliczne jednak działanie nie do końca mi odpowiada. A jeśli chodzi o żele to uwielbiam każdy ;)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Ja obowiązkowo odkąd poznałam Baleę muszę mieć każdą limitke :D

      Usuń
  25. Ach kurczę - tylko pozazdrościć - ja muszę się zadowolić tylko tym, co w PL ;]
    P.S. Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić na internecie, chociaż nie wiem czy do końca jest to opłacalne bo ceny są nie raz kosmiczne ;)

      Usuń
  26. Mam podobny zapas :D
    myślałam , że nikt mnie nie pobije , ale chyba wygrywasz niewielką ilością :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zazdroszczę tylu cudowności ;). Jeszcze nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki ale słyszałam o niej wiele dobrego. Po wykorzystaniu moich kosmetycznych zbiorów , na pewno zdecyduję się na zakup kosmetyków tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana tyle Balea ?? :) Pozazdrościć :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę - jeszcze nigdy nie uzywałam kosmetyków Balei :) A tak ślicznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Limitki faktycznie oblednie pachną! :D

    OdpowiedzUsuń