3 listopada 2015

Denko - październik 2015

Cześć kochane : )
Czytając Wasze posty denkowe zauważyłam, że zaczynacie od stwierdzeń "tak szybko miesiąc zleciał" itp. Teraz już wiem na własnej skórze jak to jest bo ten miesiąc od poprzedniego denka zleciał mi nie wiem kiedy.

Myślałam, że drugie denko będzie skromne, skoro w pierwszym udało mi się tyle kosmetyków skończyć, jednak myliłam się. Zapraszam Was do czytania :)





W tym miesiącu udało mi się zużyć 30 kosmetyków oraz 14 próbek 






1, 2. Syoss miniaturka Balsam Smooth Relax - Nie dość, że przez twarde opakowanie nie dało się wydobyć balsamu do końca, to jeszcze nałożony solo robił na moich włosach masakrę. Szczerze mówiąc nie wiem w ogóle skąd je mam i ile u mnie przeleżały ale chciałam je wykorzystać, żeby móc spokojnie wyrzucić opakowanie przed wyprowadzką. Nie kupię ponownie

3. Bielenda Drogocenny Olejek Avocado - Zużyłam do olejowania włosów. Bardzo się z nim polubiłam, pięknie pachniał i włosy były wygładzone po olejowaniu na noc. Kupię ponownie

4. Avon Instant Repair 7 - Nie oczekiwałam zbyt wiele od tego produktu. Myślałam, że to w końcu tylko Avon, więc cudów nie będzie. Bardzo się pomyliłam, bo ta odżywka (czy jak to wgl nazwać) zrobiła na moich włosach efekt wow. Co prawda tylko do następnego mycia, ale może używana systematycznie raz na tydzień dałaby długotrwały efekt? Kupię ponownie

5. Selective Professional On Care - Odżywka po której oczekiwałam dużo, w końcu to podobno poważny, typowo fryzjerski produkt. Cena na to wskazuję, ale działanie niekoniecznie. Rozczarowałam się. Nie kupię ponownie

6. Natura Siberica Szampon neutralny dla wrażliwej skóry głowy - Nie znosiłam jego zapachu początkowo, jednak po jakimś czasie się przyzwyczaiłam. Moje włosy i skóra głowy go lubiły. Kupię ponownie

7. LR Aloe Vera 2in1 - Używałam do mycia włosów już dawno, ostatnio znalazłam jego końcówkę jednak wyrzucam ją bo stał długo otwarty. Całkiem fajny jednak nie wiem czy wart swojej ceny. Nie wiem czy kupię ponownie

8. Balea szampon do każdego rodzaju włosów - Zapach obłędny, jednak działanie... pisałam o Nim TUTAJ. Nie kupię ponownie 





9. Venita Balm Balsam z ekstraktem z zielonej herbaty - Wkradł mi się nie do tego zdjęcia co trzeba :P. Jedna, wielka porażka. Balsam jest bez spłukiwania a nawet w najmniejszej ilości oblepiał włosy, nie dało się ich rozczesać. Nie dało się nawet wpleść palców we włosy. Balsam czym prędzej idzie do kosza! Nie kupię ponownie

10. Isana Med Mleczko do ciała 10% mocznika - Pisałam o Nim TUTAJ. Mocny nawilżacz. Kupię ponownie

11. Balea balsam do ciała Mango Mambo - Może nie nawilżał jakoś długotrwale (jak to zawsze z tymi limitkami z Balei bywa) jednak zapach wszystko wynagradza. Gdyby się Nim smarować codziennie to nawilżenie byłoby na dobrym poziomie, niestety tego nawyku sobie nie wyrobiłam jeszcze, więc stosowałam m.in. na zmianę z mleczkiem z Isany. Nie kupię ponownie bo jest to edycja limitowana. 

12. Yves Rocher Pure Camille - Używałam do stóp i do rąk gdy zostawałam na noc u mojego chłopaka. Krem jest wielofunkcyjny dlatego go u niego zostawiłam. Fajnie nawilżał i zmiękczał stopki jednak nie było efektu wow. Nie kupię ponownie

13. Venus Mus Multifunkcyjny CC - Kompletnie nie moja bajka. Wygrałam w rozdaniu, byłam ciekawa i wypróbowałam. Chyba po prostu nie potrafię dobrze takiego kosmetyku wykorzystać. Nie kupię ponownie

14. CD Żel pod prysznic Owoc Granatu - Bardzo go lubiłam, fajnie się pienił i dobrze mył. Pisałam o Nim TUTAJ. Kupię ponownie

15. CD Żel pod prysznic Cytryna - Tak jak wyżej, jednak zapach nie do końca mi się podobał o czym również przeczytacie TUTAJ. Nie kupię ponownie





16. Ziaja Kremowe Mydło do rąk Moringa z Kokosem - Zapach okej mimo braku nuty kokosowej. Konsystencja mi nie pasowała. Więcej możecie przeczytać o Nim TUTAJ. Nie kupię ponownie

17. Balea Krem do rąk Papaja i Maślanka - Bardzo lubię. Pisałam o Nim TUTAJ. Kupię ponownie

18. Dove Krem do rąk - Nie spełnił moich oczekiwań. Nałożony nawet wieczorem grubą warstwą nie pomagał moim dłoniom. Recenzja TUTAJ. Nie kupię ponownie 

19. OsmozaCare Antybakteryjny krem do rąk - Dostałam go na spotkaniu blogerek w zeszłym roku. Przez jakiś czas nosiłam do szkoły, używałam raz w ciągu lekcji żeby pozbyć się bakterii na dłoniach (bo do tego ma służyć ten krem) ale towarzyszył temu tak okropny smród, że mu podziękowałam i wylądował na dnie szafki. Przeterminował się już, więc żegnam się z nim. Nie kupię ponownie





20. Soraya Care&Control Żel głęboko oczyszczający - Miło mnie zaskoczył. Nie przepadałam za Sorayą a przez niego mam ochotę bliżej ją poznać. Dobrze oczyszczał z resztek makijażu, nie wysuszał. Kupię ponownie

21. Sylveco Hibiskusowy tonik do twarzy - Hit blogosfery, mój również :). Używałam po wieczornym oczyszczaniu twarzy oraz rano przed nałożeniem kremu. Uwielbiałam jego lekko galaretowatą konsystencję. Kupię ponownie

22. Garnier Krem BB - Koszmar. Zużyłam już chyba z 3-4 buteleczki tego kremu jednak wtedy nie wiedziałam, że prze niego świeciłam się jak sami wiecie co, sami wiecie komu ;) Tą buteleczkę znalazłam na dnie szafki i wyrzucam. Nie kupię ponownie

23. Garnier Mineral Antyperspirant - Radził sobie w upały, zapach długo się utrzymywał, nie zostawiał po sobie śladów. Czego chcieć więcej? Kupię ponownie

24. Eveline tusz do rzęs Extension Volume - Na początku byłam zachwycona. Fajna, silikonowa szczoteczka. Po jakimś czasie zaczął osypywać mi się z rzęs i tworzyć efekt pandy. Mimo tego może kupię ponownie

25. Avon Różana mgiełka do ciała - Nie byłam przekonana do jej zapachu początkowo, dlatego używałam jej jako odświeżacz powietrza w toalecie i aż polubiłam jej zapach. Może kupie ponownie





26. Eveline Odżywka do paznokci 8w1 - Uwielbiam ja, nie robi mi krzywdy. Używam głównie pod lakiery kolorowe, teraz chce sobie zrobić od niej przerwę ale na 100% kupię ponownie

27-30. Te cztery malutkie opakowania były zbyt małe, żebym wyrobiła sobie opinie na temat tych kosmetyków, więc je pomijam. 

+ 14 próbek.



To już wszystko. Mam nadzieję, że następne denko będzie równie obfite w zużycia bo muszę pozbyć się dużej ilości kosmetyków ;) W nowym mieszkaniu nie będzie dla nich wszystkich miejsca.




Znacie coś z mojego denka?
Jak tam wasze październikowe zużycia? ;)

41 komentarzy:

  1. akurat tak się składa, że nie znam ani jednego kosmetyku z Twojego denka. Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromne denko :) zaciekawilas mnie balsamem Isany z mocznikiem, rzadko kupuje kosmetyki tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam szampon z mocznikiem isany. niby tylko szampon, a włosy naprawdę są po nim bardziej miękkie :)

      Usuń
  3. Mam tak samo po tym kremie BB od Garniera :)
    Sporo kosmetyków nazbierałaś :)
    U mnie zdecydowanie mniej

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam chyba tylko produkt z Isany z twojego zestawiania i miło go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie duże denko. Znam jedynie BB i BIELENDE

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widze takie duze denko ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez to, że sporo kosmetyków używam razem z mamą więc szybciej idzie. W tym deblu też było kilka takich, której wyrzuciła bo były długo otwarte albo się przeterminowały ;)

      Usuń
  7. spore denko, miałam kiedyś tonik Sylveco ale nie zachwycił mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myslałam że to moje denko było duże, a udało mi się zuzyć "jedynie" 18 produktów :) Tonik hibiskusowy Sylveco bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na miesiąc to mega zużycia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejne wielkie denko :))
    Miałam odżywke do włosów z avonu, ale na mnie nie zrobiła zbyt dobrego wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie to chyba by starczyło na 3 mce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ogromne denko :) Mi rzadko kiedy udaje się zużyć ponad 10 pełnowymiarowych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  13. O wow! Ja chyba mam mniej kosmetyków ogólnie niż Ty w jednym denku ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Poszalałaś :) Musze się skusić na hibiskusa Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubiłam zapach tego kremu z Balea a BB z Garniera dla mnie za ciemny ( wersja light)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogromne denko :) Z Twoich zużyć miałam tylko krem do rąk Dove i u mnie również nie spisał się najlepiej...

    OdpowiedzUsuń
  17. wow, wow ogromniaste to denko :D
    miałam jedynie odzywkę z eveline 8w1 i też ją lubię bo dzięki niej mam w końcu długie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten krem BB z Garniera. Pomijając to, że najjaśniejszy odcień był za ciemny to nie sprawdził mi się za bardzo :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że moje denka są duże ale Twoje...jest MEGA!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię tę odżywkę z Eveline pod lakiery :D Uwielbiam zapach Mango Mambo od Balei :D

    OdpowiedzUsuń
  21. :O jestem w szoku ile tego wykończyłaś. Ja z tych wszystkich rzeczy osobiście znam tylko krem do rąk Dove. Ale gratulacje że tak dobrze idzie Ci pozbywanie się zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. WOW ogromne denko!! Znam tylko tonik z Sylveco i również go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaszalałaś :)
    Zapachy balea bardzo lubię :) zwłaszcza mango i papaję

    OdpowiedzUsuń
  24. ogromne! Heheh dużo tego Kochana, ojj dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. imponujący wynik :) ostatnio podczas wizyty w Biedrze już sięgałam po ten krem do rąk z Dove ale resztki zdrowego rozsądku podpowiedziały mi, że mam otwarte jakieś 5 kremów i obiecałam sobie że po skończeniu jednego sięgnę po ten z Dove ale skoro jest kiepski cieszę się, że się od niego powstrzymałam. Tonik z Sylveco również uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. MEGA ZUŻYCIE KOSMETYKÓW. SZCZERY PODZIW I GRATULACJE:) POZDRAWIAM I ZAPRASZAM W WOLNEJ CHWILI:)

    OdpowiedzUsuń