17 listopada 2015

Selective Professional On Care - miłości z tego nie będzie

Hej ;)
Przepraszam, że jest mnie tutaj tak mało. Szkoła i siłownia zajmują mi cały czas. Ale w każdej wolnej chwili jestem, albo u siebie albo na Waszych blogach ;).

Dzisiaj mam dla Was post o szamponie, który powinien nadawać objętość włosom. Skierowany jest do włosów uwrażliwionych i osłabionych. A jak się to ma w praktyce?






Zacznijmy od podstaw. Szampon ten umieszczony jest w poręcznej, plastikowej butli. Ciężko wydobyć go z opakowania ze względu na jego gęstą, perłową konsystencję. Z tym problemem radzę sobie przez odkręcenie górnej nakrętki i wylewanie odpowiedniej ilości na dłoń, nic wymyślnego. Zapach jest typowo fryzjerski, całkiem przyjemny jednak nie utrzymuje się na włosach.




Producent obiecuje nadawanie objętości. Nie wiem czy puszenie się włosów można nazwać większą objętością. Tutaj wielki minus dla szamponu. Niby na objętości mi nie zależy ale skoro producent ją obiecuje to powinno zostać to spełnione. Ale to tak naprawdę najmniejszy problem jeśli chodzi o ten szampon.




Spowodował on u mnie lekki łupież gdy zaczęłam używać go co drugie mycie (a nie tak jak na początku co 3-4). Po kilku godzinach od mycia włosów strasznie swędzi mnie skóra głowy. Jestem pewna, że to jego wina bo nic innego ostatnio na skalp nie kładę. Szampon robi mi psikusa jeszcze w jednej kwestii. Strasznie przyśpiesza przetłuszczanie włosów. Zwykle wytrzymują bez mycia dwa dni, z tym szamponem moje włosy na drugi dzień potrzebują ponownego mycia albo chociaż suchego szamponu. Końce włosów natomiast strasznie przesusza, zaczynają się puszyć i wyglądają źle. Jeśli chodzi o rozczesanie włosów po użyciu tego szamponu to jest ono u mnie cięższe niż zwykle, nawet przy użyciu TT.
Nie zamierzam wracać do niego i nikomu go nie polecam. Nie mam zwykle problemów ze skórą głowy, więc skoro on spowodował u mnie lekki łupież i swędzenie to coś z Nim jest nie tak. Coraz bardziej uświadamiam sobie, że w produktach fryzjerskich nie zawsze cena idzie w parze z jakością. 




Znacie go? Używałyście?
A może u Was się sprawdził? ;)



22 komentarze:

  1. Ale kiepsko się spisał... jeśli przesusza i powoduje łupież to już wiem, że go nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam osttanio masakre na skorze glowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam... szkoda, że się nie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie miałam i po Twoim poście go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam, nie miałam i nie używałam...Ale widzę, że w tym przypadku 3xNie to dobry wybór ;)
    Dobrze, że ostrzegasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojjj widzę, że bubelek :/ mam nadzieję, że swędzenie przeszło, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że taki bubel :( Jak coś powoduje u mnie łupież od razu ląduje w koszu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio ogólnie mam straszny problem z przetłuszczaniem i wpadaniem włosów więc dobrze wiedzieć żeby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam tego produktu, nawet marka mi nic nie mówi :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nazywajmy rzeczy po imieniu - bubel:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam skłonność do łupieżu, więc na pewno nie wypróbuję ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znałam i nie chcę już poznać :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz go widze, ale nie straciłam jakos dużo...

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy raz widzę markę na oczy

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję zakupu... Nie słyszałam nigdy o tym szampononie ale jak tylko go zobaczę to będę go omijala szerokim łukiem, dziękuje za obiektywna recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej marki, ale chwilowo nie szukam nowych produktów do włosów. Poza tym ostrzegasz przed nim, na pewno więc się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń