1 grudnia 2015

Denko - listopad 2015

Po raz kolejny czas pozbyć się pustych opakowań po kosmetykach. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że zdecydowałam się na denkową serię wpisów bo teraz widzę jak mi szybko życie ucieka :D
Znowu udało mi się zużyć sporo kosmetyków.





Łącznie zużyłam 24 kosmetyki i 8 próbek bądź saszetkowych kosmetyków. 




1. Isana Suchy szampon - kilka miesięcy temu zużywałam min. 2 sztuki tego suchego szamponu miesięcznie. Zaczęły mi wypadać włosy w dużych ilościach i postanowiłam zminimalizować jego używanie. Po odstawieniu włosy zaczęły się wolniej przetłuszczać, spokojnie wytrzymują 2 dni bez mycia i psikania suchym szamponem (przedtem musiałam na drugi dzień używać suchego by jakoś dociągnąć do następnego mycia). Używany raz na czas sprawdza się fajnie. Napiszę kiedyś o nim kilka słów. Kupię ponownie

2. Szampon Selective Professional On Care - okropieństwo. Pisałam o nim TUTAJ. Nie kupię ponownie

3. Jedwab CHI z keratyną - do zabezpieczania końcówek jest świetny. To już chyba moja milionowa buteleczka ;). Kupię ponownie

4. Szampon Alterra migdały i jojoba - używałam do codziennego mycia i średnio się z nim polubiłam. Mam inne wersję i mam nadzieję, że lepiej się sprawdzą. Nie kupię ponownie

5. Wcierka Jantar - nawet używana nieregularnie (średnio 1-2x na tydzień) daje fajne efekty. Zmniejszyła wypadanie i pojawiło się dużo baby-hairków. Kupię ponownie

6. Szampon Loreal do włosów farbowanych - miniatura. Przyleciała ciocia z Kanady i zostawiła resztę po sobie, więc zużyłam. Starczyło na jedno użycie, więc na temat działania się nie wypowiem. Nie farbuję włosów, więc nie kupię ponownie

7. Maska do włosów Life Complete repair - nie wiem czemu ją kupiłam, ale jak już kupiłam to zużyłam ;). Nie była najgorsza, jak za taką cenę może być, jednak nie sprawdziła się na tyle bym znowu po nią sięgnęła. Nie kupię ponownie





8. Płyn do kąpieli Isana hibiskus i kokos - kupiłam ze względu na kokos, który w ogóle nie jest wyczuwalny. Robił fajną pianę, ale zapach był za słaby, więc nie kupię ponownie

9. Żel Balea Mango Mambo - śliczny zapach, fajnie się pieni i nie wysusza. Polubiłam jak każdy żel z Balei ;). Była to zeszłoroczna edycja limitowana, więc nie kupię ponownie

10. Żel w piance Balea Exotic Shower - uwielbiałam go. Forma pianki strasznie mi się spodobała, zapach też był fajny. Szkoda, że był troszkę niewydajny. Kolejna edycja limitowana, więc nie kupię ponownie 

11. Żel Dove - również zostawiła go po sobie ciocia. Starczył na dwa użycia, nie zauważyłam żeby jakoś lepiej działał od innych żeli. Pewnie kiedyś się na jakiś z Dove skuszę ale nie na tą wersję. Nie kupię ponownie 




12. Mleczko Garnier z olejkiem z mango - dla mnie porażka. Oblepia skórę a nie nawilża, takie mam wrażenie. Nie pachnie jakoś nadzwyczajnie a u mnie liczy się zapach w kosmetykach ;). Wygrałam kiedyś chyba z 10 butelek tego mleczka, w domu została mi ostatnia, którą zużyję na stopy i dłonie. Nie kupię ponownie

13. Venus Sorbet nawilżający antycellulitowy - Używałam raz za czas, więc w kwestii działania antycellulitowego nie mogę się wypowiedzieć. Ładnie pachniał, fajnie i na długo nawilżał jednak raczej nie kupię ponownie

14. Balsam do ciała Avon figa - polubiłam go bardzo. Miał śliczny zapach, był leciutki, dosyć dobrze nawilżał. Trafił do ulubieńców. Kupię ponownie 

15. Krem do rąk Papaja i maślanka - pisałam o nim TU ;) Kupię ponownie 




16. Płyn micelarny BeBeauty - lubiłam się z nim jednak znudził mi się i na chwilę obecną zamieniam go na zielonego Garniera. Oprócz tej butelki, mam jeszcze końcówkę dużej, którą wymęczę i szybkich powrotów nie wróżę. Kiedyś kupię ponownie, ale nie prędko 

17. Emulsja micelarna do twarzy Cetaphil - pisałam o niej w poprzednim denku. Kupię ponownie

18. Peeling do twarzy Kolastyna - skusiłam się na zakup dawno temu bo był w niskiej cenie w dwupaku z balsamem. Słaby zdzierak, nie polubiłam się z nim. Nie kupię ponownie

19. Garnier Krem BB - znalazłam w szafce kolejną, niezużytą buteleczkę tego dziadostwa. Ich też wygrałam z dziesięć, razem z mleczkami do ciała. Nie kupię ponownie

20. Nawilżająca maska do twarzy Oriflame - polubiłam się z nią ale nie wiem czy jest jeszcze w sprzedaży. Raczej nie kupię ponownie

21. Krem pod oczy Ziaja z bławatkiem - pokochałam go. Świetnie nawilżał, sprawdzał się rano i wieczorem. Kupię ponownie 





22. Zmywacz Isana - to już moja enta buteleczka. Nie zamierzam zamieniać go na inny zmywacz. Kupię ponownie

23. Zmywacz w płatkach Golden Rose - nie lubię takich wynalazków. Nie kupię ponownie

24. Dwa lakiery do paznokci - żółty uwielbiałam, jednak nie wiem czy jest jeszcze dostępny. Ten mały selenek miał śliczny kolor ale nie był trwały.

i plastry na nos, które nie były jakieś świetne, maseczka do twarzy z rossmana, którą lubię, oraz próbki :) 


Jeśli dobrnęliście do końca to gratuluję ;)). 


Jak tam Wasze zużycia w listopadzie?
Ile średnio miesięcznie zużywacie kosmetyków? 


35 komentarzy:

  1. lubię przeglądać takie denka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam oba te balsamy ( Garnier i Avon ) są dość dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłam ten krem do rąk z Balea ;) to GR ma zmywacz w płatkach? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno mieli zmywacz w płatkach ale czy dalej je produkują to nie wiem. Daaaawno kupowałam ;)

      Usuń
  4. U mnie wcierka Jantar mimo kilku podejść się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten BB z Garniera. Najjaśniejszy kolor nadal dla mnie za ciemny i ogólnie się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tego wszystkiego dużo :) Bardzo lubię emulsję cetaphil :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię balsamy z Avonu, kilka lat temu mieli w katalogach jogurty do ciała. Matko co to był za zapach, obłędnie pachniały i szkoda, że już ich nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  8. spore denko, gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny zbiór :) Ja nad swoim pracuję, niebawem będzie wpis :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ale Ci poszło:) u mnie zdecydowanie mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogromne denko :) ja bardzo lubię jedwab z chi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no no, porządne denko :) znalazłam w nim wielu znajomych :) moje denko dziś pokarze się na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mega dużo zużyłaś w przeciągu miesiąca, ja to tyle chyba nawet przez pół roku nie zużyję :))

    OdpowiedzUsuń
  14. No no, ogromne denko :D
    Miałam płyn do kąpieli Isana, fajny zapach. Teraz za każdym razem kupuję kolejne limitowane wersje bo lubię je, zwłaszcza za tak niską cenę.
    Krem Garniera BB nie spisał się u mnie kompletnie. Moim numerem 1 w kremach BB to bezapelacyjnie Loreal Skin Perfection.
    Peeling Kolastyny też jest średni dzieraczkiem dla mnie, wolę coś mocniejszego np. od Perfecty lub Bielendy w saszetkach.
    Zmywacz Isana znam i lubię, dużo bardziej niż wersję różową ;) nawet ściągam nim hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wielkie denko ;) lubię takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że Twoje denko też na bogato :D Również nie spodobało mi się to mleczko i krem BB od Garniera :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Duże denko :) lubię tą Emulsja micelarna do twarzy z Cetaphil i często do niej wracam

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę tego zużyłaś :) ja chyba mniej

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem w szoku ile kosmetyków udało Ci się zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ogromne denko, kiedy Ty to wszystko zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy Ty to wszystko zużywasz? :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Spore denko, ciekawe kosmetyki się w nim znalazły, lubię ten zmywacz Isany jest niezawodny :)
    Kusi mnie bardzo en szampon Jantar, koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo tego :) mnie zainteresował krem Ziaja z bławatkiem, nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo tego nadenkowałaś ale co tam raz się żyje, balea to coś co najbardziej lubię za ich zapachy....

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, pokaźne denko. U mnie dużo dużo mniej zużyć, miesięcznie około 10...ale różnie to bywa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Żel w piance Balea miałam jakiś czas temu i był bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. denko OGROMNE:)
    ps. gratuluję kalendarza!

    OdpowiedzUsuń
  28. Pokaźne denko. Widzę, że w listopadzie królowały u Ciebie kosmetyki Isana i Balea.
    :*

    OdpowiedzUsuń