8 stycznia 2016

Balea - Mydło do rąk Rabarbar i kwiat truskawki

Hejka ;)
Jutro mój powrót do pracy po półrocznej przerwie, zaczynam się stresować :D Trzymajcie za mnie kciuki!
Przez weekend w takim razie mało mnie tu będzie, więc zostawiam Was z postem o pewnym przyjemniaczku.





Wiem, że dużo u mnie kosmetyków Balea na blogu ale cóż ja poradzę, że rozkochały mnie w sobie. Tym razem pora przedstawić Wam Mydło do rąk o zapachu rabarbaru i kwiatu truskawki. Czy już sama nazwa nie jest na tyle zachęcająca by wrzucić go do koszyka? Na mój gust jest. Drugim powodem do zakupów jest śliczne opakowanie, urocza kokardka z pewnością ozdobi każdą łazienkę. Jeśli chodzi o te ważniejsze sprawy, to mydło ma dość lejącą konsystencję ale nie na tyle by było to uciążliwe. Jedno naciśnięcie pompki zdecydowanie wystarcza na umycie dłoni. Mydło jest koloru czerwonego, co niby nie jest ważne ale lubię jak coś cieszy moje oko nawet w postaci takich błahostek. 


Niewątpliwie wielkim plusem jest to, że nie wysusza dłoni jak większość tańszych, drogeryjnych mydełek. Niektórzy już na samą myśl o SLS'ie go skreślą, co w tym wypadku naprawdę nie jest konieczne. Największy jego atut zostawiłam na koniec i pewnie domyślacie się o co mi chodzi. Oczywiście o zapach ;). Pachnie słodko ale nie mdli nawet w najmniejszym stopniu. Jest to prawdziwy zapach rabarbaru, nie ma w nim żadnej chemicznej nuty. Nie mam zielonego pojęcia jak pachną kwiaty truskawek ale na moje oko nie odgrywają tutaj znacznej roli. Nie jestem pewna czy mydełko jest jeszcze dostępne w DM'ach ale raczej tak. Na stronach internetowych też pewnie są jeszcze w sprzedaży i warto się za nim rozejrzeć. 



Używacie żeli do rąk z SLS czy wolicie coś delikatniejszego?
A może sięgacie tylko po naturalne mydełka? ;)


19 komentarzy:

  1. Chciałabym go wypróbować bo mój z ISANY trochę wysusza dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam swoje ulubione mydło do rąk Lagoon, które kupuję za niecałe euro w sklepie Zeeman, ale to ze względu na ciekawy zapach z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam:P ja miałam tylko wersję kuchenną

    OdpowiedzUsuń
  4. Firme znam, jednak nie miałam jeszcze okazji przetestować ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś z chęcią poznam bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa jak pachnie takie połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach mnie ciekawi, rabarbarowy zapach rzadko można spotkać w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam produkty Balea - szczególnie za ich zapach :]

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm ale musi paaachnieć! ja mam teraz mydełko z Isany z wersji limitowanej

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej nie widziałam tego zapachu. Musi być super i chyba muszę go mieć hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Założę się, że pachnie fenomenalnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. zapach totalnie dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe połączenie zapachów :D
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zauroczona kosmetykami Balea :) z pewnością ten zapach przypadły by mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam Białego jelenia :)

    OdpowiedzUsuń