31 stycznia 2016

Ecotools - Bambusowe skarpetki pielęgnacyjne


Witam Was kochane ;)
Za mną ciężki, chorobowy tydzień. Takiej grypy nie życzę nikomu, chory byłam już z tysiąc razy odkąd żyję ale taką chorobę przeszłam pierwszy raz.
Mam też za sobą Studniówkę i nie mogę przeżyć, że nie wykorzystałam jej w stu procentach przez złe samopoczucie.
Przejdźmy jednak do tych przyjemniejszych rzeczy - wracam do żywych i na bloga :)
Pierwsze co Wam chce pokazać po tak długiej przerwie są bambusowe, pielęgnacyjne skarpetki od Ecotools .



.

Zamówiłam je podczas DDD na ezebra.pl . Z tego co widzę nie są już tam dostępne. Od zawsze miałam problemy ze stopami, jakiś czas temu udało mi się je w dużym stopniu pokonać. Chciałam zrobić dla moich stóp jeszcze coś dobrego i wydałam kilkanaście złoty na te skarpetki... ale czy potrzebnie?


Zdziwiłam się, gdy te skarpetki przyszły do mnie w całkiem ładne, "liściaste" wzorki. Spodziewałam się, że będą gładkie a tu niespodzianka. Wyobrażałam też sobie, że ich grubość będzie przypominała zwykłe, bawełniane skarpetki. Zszokowałam się gdy zobaczyłam i "wymacałam" milutkie w dotyku, cieniutkie skarpeteczki. Ich grubość mogę porównać do grubszych rajstop. Myślałam, że jest to ich minus jednak po długim namyślę zaczęłam się z tego cieszyć. Mam wielki problem z zaśnięciem w skarpetach, więc grubość tych pielęgnacyjnych dała mi szanse na to, że jednak w nich zasnę.



I tak też się stało. Za pierwszym razem udało mi się w nich usnąć ale chyba musiałam być bardzo zmęczona bo więcej już mi się to nie udało :D (taki ze mnie dziwny typ, co poradzę). Jednak nie o spaniu a o działaniu miało być... Na stopy nałożyłam grubą warstwę kremu, później skarpety. Rano stopy powinny być miękkie i gładkie a były takie jak po zwykłym posmarowaniu stóp na noc, więc bez szału. Spróbowałam więc z innym kremem, moim ulubionym z Balei zresztą, no i nie usnęłam w tych skarpetkach już, więc próba niewypał.


Następnym razem testowałam je w ciągu dnia, też z kremem z mocznikiem Balei. Dreptałam sobie dumnie, po dopiero co umytej podłodze, w grubej warstwie kremu i skarpetkach na stopach dobre 2-3 godziny. Efekt też był marny. Nie żeby go nie było ale taki sam mam na stopach po zwykłym wsmarowaniu kremu w stopy, bez zakładania na to skarpet.



Skarpety są bardzo wygodne, nie ściskają stopy i fajnie się je nosi. Cieszą moje oko wyglądem. Rozmiarowo też są dla mnie idealne (noszę 39), mimo że nie miałam możliwości wyboru. Są łatwe w utrzymaniu i nie ma żadnych problemów z ich użytkowaniem, nie prują się ani nie niszczą w żaden inny sposób ale no w żaden sposób nie pomagają w pielęgnacji moich stóp, więc najzwyczajniej daje sobie z nimi spokój. Zostanę przy tradycyjnym, codziennym wmasowaniu kremu przed snem.

Próbowałyście kiedyś skarpetek pielęgnacyjnych?
Jakie są Wasze odczucia co do nich? ;)


18 komentarzy:

  1. Nie próbowałam nigdy żadnych tego typy skarpetek. ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama ma podobne skarpetki tylko, że z Avonu i nawet sobie chwali. Tych nigdy nie testowałam, ale chętnie bym takie założyła, bo nienawidzę uczucia gdy idę spać a tu krem na stopach wciera się w pościel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię skarpetki pielęgnacyjne, ale z tej firmy jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie stosowałam,ale podobno są dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne, szkoda, że nie działają.

    OdpowiedzUsuń
  6. dziwny bajer, jak widać nizebyt skuteczny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie sięgałam po takie skarpety ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze takich skarpetek

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie posiadałam takich skarpet i raczej bo przeczytaniu twojej recenzji ich nie kupię
    Dodaję do obserwowanych i liczę na rewanż

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam nigdy takich skarpetek, ale widzę, że nic nie straciłam :D ale wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nic takiego nie próbowałam nigdy :(
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj współczuje grupy! A skarpetek takich nawet nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę je pierwszy raz, ale raczej ich nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie widzę różnicy między założeniem skarpet i posmarowaniem stóp a zwykłym nałożenie kremu.Ale ja stosuję takie skarpetki, aby pościel się nie pobrudziła od kremu bo nie lubię tego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie kusi mnie wypróbowanie takich cudeniek

    OdpowiedzUsuń