13 lutego 2016

Garnier - Płyn micelarny 3w1

Kiedy ten post się dodaje, pewnie ja jestem w trakcie narzekania na to, że muszę być w pracy :D 
Ostatnio pisałam Wam o dwufazie z oliwkowej serii Ziaji, która już mi się skończyła i niekoniecznie za nią tęsknie. Na jej miejsce wszedł płyn micelarny Garniera w wersji zielonej.



Kupiłam go podczas trwania jednej z promocji w Biedronce. Polowałam oczywiście na różową, delikatną wersję ale niestety nie udało mi się jej dorwać. Zdecydowałam się więc na drugą, do skóry normalnej i mieszanej



Duża butla mieści w sobie 400ml bezbarwnego, bezzapachowego płynu. Według mnie jest dosyć wydajny. Produkt możemy używać 6 miesięcy od otwarcia, spokojnie w tym czasie go zdenkujemy. Używam go tylko do demakijażu oczu, z twarzy zanieczyszczenia i podkład zmywam żelem. Płyn posiada mały otwór, dzięki czemu wylewamy odpowiednią ilość produktu na wacik, nic Nam się nie marnuje. 


Płyn bardzo dobrze radzi sobie z usunięciem mojego makijażu. Na co dzień używam czarnego eyelinera oraz tuszu do rzęs. Micel ten szybko rozpuszcza te kosmetyki, większość przenosi się na wacik bez pocierania. Jedynie resztki eyelinera między rzęsami oraz część tuszu trzeba lekko potrzeć by się ich pozbyć. Ten płyn micelarny ma w składzie alkohol denat, jednak nie zauważyłam żeby przesuszał skórę wokół oczu bądź ją podrażniał. Nic nie szczypie, nie swędzi, nie jest zaczerwienione. Nawet, gdy niechcący produkt dostanie się do oka to nie reaguję ono źle na produkt. Z ostrożności nie sięgnę już po niego więcej (właśnie przez ten alkohol) ale czuję, że różowa wersja na stałe u mnie zagości. 



Miałyście tą wersję micela?
Może lubicie płyny micelarne z innych firm? ;)

26 komentarzy:

  1. mam i używam do demakijażu całej twarzy, ja nierozgarnięta nie zwróciłam uwagi na skład sądząc że jest taki sam jak wersja różowa. Uzywam go dość krótko, ale raczej zaprzestam z eksperymentowaniem go na całej buzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam wersję różową , jest całkiem dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo łatwej dostępności nie miałam tego płynu.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam tę wersję,ale wolę różową ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go w swoich zapasach. Zacznę stosować, gdy wykończę micela z Mixy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam garniera, lubię za to biodermę

    OdpowiedzUsuń
  7. nie probowalam ale brzmi zachecajaco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie bardziej wolę wersję różową ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na razie miałam tylko ten różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam różowy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo głośno o tych micelkach, ja jednak jeszcze nie poznałam żadnej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem fanką różowej wersji i tej też się trzymam, bo właśnie jest bez alkoholu i jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja ulubiona wersja tego płynu :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam okazji go używać.

    OdpowiedzUsuń
  15. tej wersji nie miałam, ale ja już znalazłam swojego ulubieńca, jest nim Bioderma Sensibio H2O :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja różowy uwielbiam, tamten nie ma chyba Denata w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  17. dawno nie miałam nic z garniera jakos tak zapomniałam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie różowa wersja sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam wersję różową, sprawdził się u mnie. Duży plus za mega pojemność. ;-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. mam różową wersję i uwielbiam go! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam tą wersje i bardzo się z nią  polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zieleni nie miałam okazji używać, ale wspominaną przez Ciebie różową wersję bardzo polubiłam i regularnie do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta zielona wersja neistety trochę obsuszyła mi twarz:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jednak zostanę przy wersji różowej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wolę wersję różową. Ogólnie sam produkt jest bardzo dobry, wydajny i gdy jest w promocji (ostatnio był np. w Biedronce) to kupuję zawsze przynajmniej dwie butelki :D

    Pozdrawiam!
    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń