11 lutego 2016

Sanctuary Spa - balsam do ciała

Dzień za dniem mi ucieka... coraz częściej myślę o tym, jak będzie wyglądać moje życie po ukończeniu szkoły i jestem przerażona. Nie lubię nie wiedzieć co mnie czeka ale nic na to nie poradzę. Jeszcze tylko 3 miesiące, najbardziej stresujące miesiące bo po nich czeka mnie ważna dla mnie rozmowa kwalifikacyjna.
Ale dziś nie o tym chciałam. Mam Wam do pokazania pewny kosmetyk do ciała, o którym pewnie większość z Was nie słyszała. Przynajmniej ja nie miałam wcześniej z nim styczności. O jedwabiście gładkim balsamie do ciała Sanctuary Spa.



Balsam ten był częścią mojej wygranej u Land Of Vanity (TUTAJ). Byłam szczęśliwa, że znalazł się w paczuszce bo nigdy wcześniej o Sanctuary Spa nie słyszałam a lubię testować nowości. Zaczęłam go używać od razu po otrzymaniu nagrody i spotkało mnie rozczarowanie... jeśli jesteście ciekawi dlaczego, to zapraszam dalej.


Kosmetyk ma miłe dla oka opakowanie, moje ma 75ml ale dostępne są też większe pojemności. Po otworzeniu możemy wyczuć dosyć mocny, przyjemny zapach ale nie potrafię go określić. Wielki minus temu balsamowi postawiłam już na samym początku za sposób aplikacji, nie ma tutaj żadnej pompki a do tego plastik jest twardy, więc gdy produkt się kończy strasznie ciężko jest go z opakowania wydostać. Balsam jest wydajny, wystarczy odrobina żeby pokryć całe ciało.


Czasem po kąpieli lubię sięgać po kosmetyki, które nie od razu się wchłaniają. Masuję wtedy całe ciało dłużą chwilę i wtedy wszystko się już wchłania. Tutaj jest z tym problem bo mimo długiego masażu kosmetyk nie chce się wchłonąć. Jestem świadoma, że gruba, tłusta warstwa na skórze jest w znacznej części spowodowana przez parafinę wysoko w składzie ale używałam już wiele produktów z parafiną i nigdy nie miałam aż takich problemów. Po jakimś czasie wszystko się wchłania... ale w piżamę. Mimo  tego, skóra jest dosyć dobrze nawilżona i ładnie pachnie ale nie jest to efekt warty takich nerwów przy używaniu
Nie żałuję, że miałam okazję wypróbować ten balsamu ale niestety u mnie się kompletnie nie sprawdził, liczyłam na coś lepszego.



Używałyście kiedyś coś od Sanctuary Spa?
Jeśli tak, to byłyście zadowolone z działania kosmetyku? :)


25 komentarzy:

  1. Nie używałam tego balsamu i prawdę mówiąc nie słyszałam wcześniej o tej firmie. Też nie lubię kiedy balsam czy mleczko bardzo długo się wchłania .

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że nie ma pompki :(
    nie miałam jeszcze nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz w ogóle słyszę o tej marce :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej, kosmetyki tej marki są dobrze znane w Anglii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o firmie, ale raczej nie zdecyduję się na zakup

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam nigdy o tej firmie :)
    Może skuszę się na niego :)

    Zapraszam na rozdanie u mnie na blogu <3
    Do wygrania lakiery ZILA

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam kiedyś żel-peeling i był taki nijaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę, ale w sumie wiele nie straciłam. Zła bym była na to wchłanianie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam firmy, ale skład mnie nie przekonuje;p

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm nieznam produktu szczerze napisawszy

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwsze słyszę, ale mega ciekawe ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nic nie miałam z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  14. ja generalnie pierwsze słysze o tej firmie :) ale wybacz bo miałam wolne od blogowania i tego typu tematów wiec mam prawo hehehe pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam na ROZDANIE w którym do wygrania m.in. produkty Eos i Garnier! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze, ja zupełnie nie znam marki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam firmy, ale jakiś taki nijaki się wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam firmy, ale jakiś taki nijaki się wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety chyba nic nie miałam do tej pory z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tej marki.
    Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził. No i to, że nie chce się wchłaniać ...

    OdpowiedzUsuń
  21. witam
    Ja dostałam płyn micelarny tej firmy do tego też płatki kosmetyczne i muszę powiedzieć że rewelacja! Płyn się pompuje i powstaje piana łatwo zmywa się makijaż oka nie podrażnia ich. Płatki które dostałam w zestawie byly jedwabne i gładkie co dawało łatwość zmywania makijażu. Teraz stosuję płatki velvet i chyba są za grube bo muszę dawać więcej płynu. Ale płyn polecam w 100%. Aga w razie pytań proszę pisać agnieszka_1975@op.pl

    OdpowiedzUsuń