8 marca 2016

Denko - luty 2016 + małe zakupy z DM'u


Cześć :)
Już 08.03 a ja dopiero teraz dodaję zużycia lutego... chyba jeszcze nigdy tak długo z tym nie czekałam. Ale nadrabiam szybciutko i zapraszam do przeczytania.



Tak prezentuje się całość. Może nie jest tego dużo ale porównując ze wcześniejszymi zużyciami to nie jest źle. Zużyłam 21 pełnowartościowych kosmetyków oraz 11 miniaturek/próbek. Teraz po kolei...


1. Balea płyn do kąpieli Mleko i miód - pisałam o nim TUTAJ [KLIK]. Przed przeprowadzką używałam w celu tworzenia pianki podczas kąpieli, w tej roli sprawdza się świetnie! Aktualnie, płacząc za wanną :D, zużywam wszystkie płyny do kąpieli jako mydła do rąk. Sprawdzał się fajnie, kolejna butelka już w użyciu. Przez to, że nie będę mieć już okazji wylegiwania się w wannie nie kupię ponownie.

2. Balea krem do ciała Brzoskwinia i bazylia - co do bazylii to nie jestem pewna ale wyrzuciłam już opakowanie i nie sprawdzę dokładnie. Wielki słój kremu, używałam przez kilka miesięcy. Szybko się wchłaniał, średnio nawilżał, ładnie pachniał. Lubię te kremy z Balei jednak dla bardzo suchej skóry się nie sprawdzą. Ta wersja nie jest już dostępna, więc nie kupię ponownie.

3. I love... masło do ciała - o nim napiszę za niedługo, więc nic Wam nie zdradzę.

4. Sanctuary Spa balsam do ciała - pisałam o nim TUTAJ [KLIK]. Wygrałam go w rozdaniu u kochanej osóbki (dziękuję jeszcze raz <3) i niby darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby ale totalnie się u mnie to smarowidło nie sprawdziło, mimo to wymęczyłam do końca. Nie kupię ponownie

5. Pharmaceris żel do mycia ciała i skóry głowy - miniaturka. Zużyłam jako żel. Nie podrażnił, fajnie się pienił, starczył na 3 użycia, więc wydajny ale brak jakiegokolwiek zapachu go u mnie dyskwalifikuje. Mój żel pod prysznic ma pachnieć i tyle :D Nie kupię ponownie.



6. L'Occitane krem do rąk Peonia - miniaturka. Zapach bardzo ładny ale działanie całkowita średniawka. Te kremy są drogie, więc oczekiwałam czegoś lepszego. Nie kupię ponownie.


7. BingoSpa zabieg do stóp - uwielbiam kosmetyki z BingoSpa do kąpieli stóp. W połączeniu z kremem Balei oraz z maskami złuszczającymi dają świetne efekty. Kupię ponownie.

8. Neutrogena odżywczy krem do stóp - kupiłam kiedyś na wyprzedaży w Biedronce za grosze. Nie oczekiwałam zbyt wiele ale był niczego sobie. Gdy tylko będzie mi brakować kremu do stóp i dorwę go w sklepie to kupię ponownie.

9. Oriflame krem do rąk - wygrzebany z dna szafki, za niedługo miała minąć data jego przydatności, więc wzięłam go w obroty. Zapach dosyć przyjemny ale słabo nawilżał. Kremy do rąk z Oriflame kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Nie kupię ponownie.

10. Balea krem do rąk 5% mocznika - uwielbiam ten krem ponad wszystko <3. Muszę zdobyć jego zapas jak tylko wykończę chociaż część moich zachomikowanych kremów do rąk. Cudownie nawilża dłonie! Wydaje mi się, że jest lepszy od Rossmanowskiej wersji Isany. Kupię ponownie



11. Ziaja tonik nagietkowy - tonik jak tonik. Dostałam go gratis do zakupów w salonie Ziaji. Kupię ponownie.

12. BingoSpa maska błotna do twarzy - nie chciała współpracować podczas sesji :D. Lubię maseczki z BingoSpa, jeszcze nie spotkałam się z taką, która by mnie uczuliła albo nie dawała zamierzonych efektów. Kupię ponownie

13,14.- Dostałam kiedyś nowy tester od Pani w drogerii, był to podkład matujący z Essence, który strasznie przypadł mi do gustu. Muszę znaleźć pełnowymiarową wersję. Ta biała tubeczka to miniaturka kremy złuszczającego. 

15. W7 tusz do rzęs Big Lash - tusz ten szybko wysechł w opakowaniu, miał wielką szczoteczkę, którą nie dało się pomalować rzęs bez ubrudzenia i odbijał się na powiekach na koniec dnia ale cudownie rozczesywał rzęsy, sprawiał że były pięknie wyciągnięte do góry i wydłużone. Wyglądały jak prawdziwe firanki! Jeśli tylko go gdzieś znajdę to kupię ponownie mimo jego wad. 



16. Isana suchy szampon - mój nr. jeden wśród suchych szamponów. Łatwo dostępny i na promocji w Rossmanie tani jak barszcz, zawsze robię zapas. Kupię ponownie.

17. BingoSpa kuracja arganowa do włosów - uwielbiam! Moje włosy chłoną tą strasznie lejącą się maź jak wodę. Fajnie nawilża i wygładza włosy. Kupię ponownie.

18, 19. Próbkę szamponu miałam na raz, więc za dużo powiedzieć nie mogę. Fioletowe maleństwo używałam na końcówki po myciu i dawało radę.

20. CD dezodorant Owoc Granatu - uwielbiam wszystkie dezodoranty w kulce od CD. Mają piękne zapachy, które dosyć długo się utrzymują. Kupię ponownie


21-25. - Pierwsza z tych buteleczek to odżywka, którą używałam pod lakier. Miała przyśpieszać wzrost paznokci ale nic takiego nie miało miejsca. Reszta to moje ukochane lakiery, które niestety pora wyrzucić bo dotknęły dna bądź zgęstniały. 


26. Złuszczająca maska do stóp - gdy tylko dostępna jest w Biedronce za dyszkę, od razu wkładam do koszyka. Jest moim hitem i będę jej używać dopóki jej nie wycofają ze sprzedaży. Pisałam o niej TUTAJ [KLIK]. Kupię ponownie.

27-32. - próbki. 


To już wszystko ;). Mam nadzieję, że w marcu pójdzie mi równie dobrze bo mam smaczka na kolejne kosmetyczne, osobiste zakupy w DM'ie. Może początkiem lata :) Na chwilę obecną pozostaje mi tylko cieszyć się z podarunków od mojego prywatnego dostawcy z DM'u, który sprawił mi małą niespodziankę.



Cztery kremy do rąk (gdyby czasem te 20 które mam do wykorzystania ktoś nagle mi ukradł... :D), dwa zmywacze i dwa zapasy mydeł do rąk. Takie niespodzianki to ja lubię! Jestem ciekawa tego kremu do rąk z aloesem i zmywaczy. Jeden zmywacz kosztuję ok 2zł, więc jeśli się sprawdzą to porzucę dla nich ten z Isany. Używałyście ich może?


Jak tam Wasze denko z lutego?
Ile opakowań udało Wam się zużyć? :)


39 komentarzy:

  1. uwielbiam produkty Balea , z Isany miałam kiedyś suchy szampon ale na opakowaniu była jakaś kobieta. Produkt był świetny, ale w moim Rossmannie już go nie widzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten sam tylko zmienili opakowanie ;)

      Usuń
  2. Zużyłaś sporo :) Kremy Balea lubię ale zmywaczy jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko, ja zużyłam chyba 11 kosmetyków :D ciekawią mnie produkty Balea, wszędzie je chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wychwalam je na prawo i lewo ;) ceny mają genialne, zapachy jeszcze lepsze i działanie niczego sobie ;)

      Usuń
  4. Ale spore denko! Ja teraz już doszłam do tego poziomu który chciałam osiągnąć, mam mało kosmetyków, tylko te ulubione :) I wymieniam gdy się skończą :) No chyba, że chodzi o lakiery, to inna sprawa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierów nigdy za wiele! ;) a ja to chyba nie osiągnę takiego etapu żeby mieć tylko potrzebne kosmetyki ;p

      Usuń
    2. Ja bardzo mało się maluje wiec łatwiej mam :-D no wiadomo ze mam jakieś kosmetyki stosowane tylko na imprezy ale raczej zminimalizowalam te liczby ;-)


      O foliach pisałam zaledwie 3 posty temu wiec możesz sobie poczytać ;-)

      Usuń
  5. A ja bardzo lubię kremy do rąk z Oriflame, chociaż zwykle wybieram te stałe wersje, bo raz skusiłam się na świąteczne jabłko z cynamonem, to było do kitu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubiłam tą cynamonową wersje ale tylko ze względu na zapach bo działanie okropne ;)

      Usuń
  6. U mnie kremy do rąk z Ori, przeciwnie bardzo dobrze się spisują :D
    Spore dno ;) Gratuluje zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może trafiam akurat na te złe :D

      Usuń
  7. Całkiem pokaźne denko. Ja niestety mimo ciągłego zużywania produktów, ciągle mam ich duży zapas. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też skusiłam się na krem do rąk Totes Meer w DM :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na ten post :)
    Wieczorem zapraszam na rozdanie z okazji Dnia Kobiet, warto bo fajna nagroda czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do cytrusowego I love mogę jedynie powiedzieć że I love too :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Duże zużycie ja na 1 miesiąc :O

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ poszalałaś, moje denko zeszłomiesięczne było niewielkie w porównaniu do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow sporo tego. To masło I love mnie interesuje, miałam z niego kiedyś balsam do ust i był rewelacyjny, ciekawe jak pozostałe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też muszę zaopatrzyć się w to cudo do stóp :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie tą maską błotną z BingoSPa, muszę się za nią rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. O, fajne produkty :) Muszę pomyśleć o tej masce do stóp z Biedronki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Twojego denka miała jedynie suchą Isanę i tonik nagietkowy, ale to z 15 lat temu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uważam, że denko możesz uznać za bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Denko spore, u mnie trochę mniej ale zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow jakie duże denko, ja nie potrafię uzbierać kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładnie Ci poszło z tym zużywaniem :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez jestem ciekawa tych kremów z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie udało mi się żadnego lakieru zużyć do końca ; a gdybym chciała zużyć wszystkie które mam to życia by nie starczyło chyba hehe

    OdpowiedzUsuń
  24. ten krem do rąk z balea bym z chęcią wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. no prosze jak Ci ładnie poszło:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ładne denko, nic z niego nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej zaciekawił mnie ten krem z balea z mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ogromne denko, gratuluję! :)
    Dodaję do obserwowanych!;)
    Zapraszam w wolnej chwili również do mnie: http://wkacikuurodowym.blogspot.com/
    Będzie mi bardzo milo ;)

    OdpowiedzUsuń